Papieskie Dzieła Misyjne
  • Dzieła
    • Papieskie Dzieło Rozkrzewiania Wiary
    • Papieskie Dzieło Misyjne Dzieci
    • Papieskie Dzieło św. Piotra Apostoła
    • Papieska Unia Misyjna
  • Aktualności
  • Inicjatywy
    • Dzieci Komunijne Dzieciom Misji
    • Szkoła Animatorów Misyjnych
    • Akademia Misyjna
    • AdoMiS
    • Żywy Różaniec dla Misji
    • Misyjne Apostolstwo Chorych
    • Misyjni Superbohaterzy
    • Niedziela Misyjna
    • Misyjny Bukiet
    • Młodzieżowy Wolontariat Misyjny PDRW
    • Kolędnicy Misyjni
    • Wierzę na Słowo
    • Firma z misją
    • Powołanie utkane na miarę
  • Projekty finansowane przez PDM
    • Zrealizowane projekty
    • Wspieraj
  • Dla misjonarza
    • Terytoria misyjne
    • Jak uzyskać pomoc z PDM
  • Kontakt
Zaznacz stronę
  • Aktualności
  • Formacja Papieskiej Unii Misyjnej
  • Wierzę na Słowo
5 czerwca 2026

Psalm 50 | X Niedziela Zwykła | Rok A

X Niedziela Zwykła | Rok A

Psalm 50

Temu, kto prawy, ukażę zbawienie!

1 Psalm. Asafowy. Przemówił Pan, Bóg nad bogami,
i zawezwał ziemięod wschodu do zachodu słońca.
2 Bóg zajaśniał z Syjonu, korony piękności.
3 Bóg nasz przybył i nie milczy:
przed Nim ogień trawiący, wokół Niego szaleje nawałnica.
4 Wzywa On z góry niebo i ziemię, by lud swój sądzić.
5 «Zgromadźcie Mi moich umiłowanych,
którzy zawarli ze Mną przymierze przez ofiarę».
6 Niebiosa zwiastują Jego sprawiedliwość,
albowiem sam Bóg jest sędzią.
7 «Posłuchaj, mój ludu, chcę przemawiać
i świadczyć przeciw tobie, Izraelu: Ja jestem Bogiem, Bogiem twoim.
8 Nie oskarżam cię o twe ofiary,
bo twoje całopalenia zawsze są przede Mną.
9 Nie chcę przyjmować cielca z twego domu ni kozłów ze stad twoich,
10 bo do Mnie należy cała zwierzyna po lasach,
tysiąc zwierząt na moich górach.
11 Znam całe ptactwo powietrzne,
i do Mnie należy to, co się porusza na polu.
12 Gdybym był głodny, nie musiałbym tobie mówić,
bo mój jest świat i to, co go napełnia.
13 Czy będę jadł mięso cielców albo pił krew kozłów?
14 Złóż Bogu ofiarę dziękczynną
i wypełnij swe śluby złożone Najwyższemu,
15 wtedy wzywaj Mnie w dniu utrapienia:
Ja cię uwolnię, a ty Mnie uwielbisz».
16 A do grzesznika Bóg mówi: «Czemu wyliczasz moje przykazania
i masz na ustach moje przymierze
17 ty, co nienawidzisz karności i moje słowa rzuciłeś za siebie?
18 Ty widząc złodzieja, razem z nim biegniesz
i trzymasz z cudzołożnikami.
19 W złym celu otwierasz usta, a język twój knuje podstępy.
20 Zasiadłszy, przemawiasz przeciw swemu bratu,
znieważasz syna swojej matki.
21 Ty to czynisz, a Ja mam milczeć?
Czy myślisz, że jestem podobny do ciebie?
Skarcę ciebie i postawię ci to przed oczy.
22 Zrozumcie to wy, co zapominacie o Bogu,
bym nie porwał, a nie byłoby komu zbawić.
23 Kto składa Mi ofiarę dziękczynną, ten Mi cześć oddaje,
a postępującym bez skazy ukażę Boże zbawienie».

* * *

Psalm 50, śpiewany po zamknięciu bogatej liturgii wielkanocnej w dziesiątą niedzielę zwykłą nie wyszedł, co prawda spod pióra króla Dawida, jak większość tego typu utworów, jednak pozostaje hymnem związanym wciąż z otoczeniem oraz wrażliwością poetycką, a nade wszystko religijną, Dawida. Już w pierwszym wersecie Psalm 50 jest dedykowany postaci Asafa – jako treść przypuszczalnie spisana dla Asafa lub przez wspomnianego Asafa (w. 1). To trudno ustalić, natomiast nie jest tak trudno poznać samego Asafa. Kim był ten człowiek? Asaf żył w czasach króla Dawida i był lewitą. Pełnił zatem służbę w świątyni i, jak się wydaje, odpowiadał szczególnie za śpiew liturgiczny. Niektórzy badacze dowodzą, że mógł przewodniczyć grupie kantorów lub chóru świątynnego w Jerozolimie. Asaf musiał tym samym wykonywać psalmy skomponowane przez samego Dawida. Znał piękno ich treści i szczególną głębię duchową. Być może Asaf, jako znamienity śpiewak, cieszył się wielką popularnością wśród ludu. Czy był kimś w rodzaju gwiazdy scen, jak wielu innych, znakomitych artystów w historii sztuki? Być może. Natomiast ważniejsze jest to, że Asaf z treści hymnów Dawidowych wyprowadza i uczy się ducha prawdziwej wiary. Potem sam komponuje utwory dla uczczenia Boga lub przysyłają mu je inni twórcy, którzy pragną pięknem poezji oraz muzyki uwielbić Stwórcę. Sztuka jest pusta, jeśli wypływa z egocentryzmu i skupia się na adoracji ludzkich idoli. Albo piękna, jeśli sięga do duchowości i odprowadza wewnętrzny wzrok człowieka na Boga. Dlatego w Starym Testamencie znanych jest dwanaście tego typu utworów. Nie są one psalmami w stylu Dawida, lecz bardziej hymnami prorockimi.

Czy kochasz sztukę i masz z nią dobry kontakt? Jaką twórczość wybierasz? Głęboką, estetyczną czy prymitywną? Czy sztuka pogłębia Twoją więź z Panem?

Z reguły utworom Asafa w psałterzu przewodzą trzy wątki. Autor nie zajmuje się w nich osobistymi dylematami ludzkiej egzystencji. Nie, raczej sięga do tematyki ogólnego moralitetu. Asaf patrzy z generalnej perspektywy na cały naród wybrany i przemawia na mocy prorockiego posłania (w. 7). Dalej, Asaf medytuje często nad losem Izraelitów, stawiając ważną kwestię: dlaczego bezbożni prosperują, a dzieci Boga są nieustannie narażone na przeciwności? Jak to możliwe? Czy potęga i dobroć Stwórcy zawodzą (w. 14-15)? Wreszcie trzeci z wielkich wątków asafowych w psalmach to majestat Boga, któremu przyznana jest rola sędziego. Stwórca staje na podium trybunału sprawiedliwości, ale w sporze z człowiekiem blask Bożej prawdy zawsze się broni. To Pan ostatecznie dyscyplinuje ludzi, a nie ludzie obarczają Boga zarzutami (w. 22). Zapominanie o prawdziwym Panu kończy się zawsze ubóstwieniem kogoś z ludzi. Ludzkie zarzuty wobec Stwórcy są z reguły jednostajne, takie same, ograniczone do horyzontu pojmowania inteligencji, jaką może posługiwać się człowiek. A Bóg spogląda z perspektywy wieczności na całe dzieje, na wszystkie wydarzenia, na biografię każdego ze swoich dzieci – dlatego jedynie sąd Pana będzie ostatecznie oparty na prawdzie. Ludzkie opinie będą jakoś subiektywne, zdawkowe, zaślepione. To bardziej przesądy niż argumenty. Wymagają tym samym oczyszczenia.

Czy nie zarzucasz Bogu, że jest głuchy na Twoje modlitwy i wołania? Kiedy tak się dzieje?

Psalm 50 jest również – to fascynujące – biblijną teofanią, czyli wejściem Boga w granice ludzkiej historii (w. 2 – 3). Bóg wstrząsa tkanką fizyczną tego świata. To dlatego Bóg tak rzadko zstępuje w historię ludzi bezpośrednio. Podtrzymuje wszystko łaską, z daleka podgląda życzliwym okiem Opatrzności, ale zasadniczo wydaje dzieje ludzkiego życia w ręce własnego zarządu człowieka. Niech ludzie budują swoją historię. Otrzymali reguły, wskazówki, kierunkowskazy, Dekalog i sumienie – to pomaga im wyznaczyć prostą drogę dla istnienia i nie pogubić się. Kiedy ludzkość karygodnie błądzi, tak, że zagraża to jej przyszłości – wówczas następuje teofania, a więc wkroczenie Boga do serca historii. Do centrum dziejów całej ludzkości, jak i pojedynczego człowieka. I jedno i drugie będzie wydarzeniem odczuwalnym, rewolucyjnym i bardzo poruszającym.

Kiedy ostatni raz Bóg z mocą zainterweniował w Twoim życiu? Dlaczego musiał to zrobić? Czym to teraz owocuje?

Znaczącym wątkiem Psalmu medytowanego tej niedzieli jest również znak przymierza. Zjednoczenie, zaprzyjaźnienie się człowieka z Bogiem, to cel opisanej powyżej teofanii. Istnienie poza Bogiem lub z daleka od Stwórcy jest skrajnie niebezpieczne dla każdego. Przymierze to nie tyle dar dla Boga, co absolutne bezpieczeństwo dla ludzkości. Dlatego Pan upomina się o swoje prawo do serca człowieka i powraca do wątku przymierza (w. 5). Bogu obca jest zewnętrzna religijność, bezpłodne składanie ofiar, magia. Albo myślenie o swoim życiu, że jest ono ciągle ukrzyżowane. Że trzeba je złożyć w ofierze. Przymierze to wewnętrzna przyjaźń między duszą a Bogiem. Człowiek wierzący cieszy się, że należy do Pana, i że może coś dla Boga zrobić, nawet do momentu oddania życia.

Czy nie oddalasz się niebezpiecznie od Boga? W jaki sposób? Ofiarowujesz się Panu wolny od mentalnego cierpiętnictwa, czy przeciwnie?

Samo zawarcie przymierza w Starym Testamencie – zaczerpnięte zresztą z kultury Wschodu i adoptowane biblijnie – miało swój ściśle ustalony rytuał (z hebr. karat berit – zawiązywać umowę, przecinać zakład, zawierać przymierze, zobowiązanie, w. 6). Dwie strony ustalanego przymierza kroczyły kolejno między rozciętymi na pół ciałami martwych zwierząt. W pierwszym ujęciu ów rytuał zniechęca swoim prymitywizmem. Ale ma on jednak, mimo ewidentnego klimatu religijności naturalnej i pierwotnej, sensowne, a nawet głębokie znaczenie duchowe. Po co tutaj martwe ciała rozciętych na połowę zwierząt? Ich szczątki symbolizują to, co stanie się z duszą, która nie dotrzyma wiernie przymierza Bogu. Każde odejście od jedności ze Stwórcą roztrzaskuje duszę na strzępy. Niewierność lub grzech to nie banał, jak chcą przekonywać siebie dziś ludzie współcześni. Upadek, odsunięcie się od Boga, przypomina atom, który wybucha w najbardziej intymnym, ludzkim sanktuarium jego wnętrza. Dlatego człowiek w stanie grzechu jest sam tak bardzo rozbity i rozbija innych wokół siebie. Ale jest w tym jednocześnie zapowiedź nadziei. Kto powróci potem do Chrystusa, scali w sobie popękaną duszę.

Co Cię rozbiło, jaki grzech? Czy nie nosisz duszy w strzępach? Jak zamierzasz spoić się wewnętrznie? Jak powrócić do jedności z Chrystusem?

Jednak w głębokim kontekście Psalmu 50 ukryta została istota rzeczy. Jednym z najczęstszych dylematów człowieka wierzącego będzie przecież nieefektywność modlitwy. Wielu przestaje się modlić twierdząc, że Bóg ich nie wysłuchuje. Przecież Pan i tak nie wysłucha, tyle razy przemilczał czyjąś modlitwę, która była tak gorliwa, jak opisywana tutaj ofiara. Dlaczego? Gdzie leży problem? Asaf, autor lub śpiewak medytowanego dzisiaj Psalmu 50 zaznacza jasno, że mnożenie ofiar będzie bezskuteczne, o ile człowiek przede wszystkim nie zastosuje logiki Boga do osobistych wyborów i postępowania (w. 16 – 17). A to jest trudniejsze. Dojrzała wiara, którą ostatecznie proponuje się w Psalmie 50, to nie mnożenie krwawych ofiar czy rozcinanie ciał zwierzęcych. Trzeba z tego wreszcie wyrosnąć. A przecież niektórzy praktykują to uporczywie nawet po przyjęciu Chrztu Świętego! Ofiarą, której od wiernego sobie ucznia oczekuje Chrystus, jest świadome wytrwanie w prawdzie, w wolności i wierności moralnej oraz duchowej. Dochowanie kroku Bożym wartościom i sprawie Jezusa, nawet jeśli to właśnie kosztowałoby człowieka wiele ofiar. Takie poświęcenie ma sens, a nie krew zwierząt lub bezmyślne umartwianie się, jakby Chrystus był złośliwym bóstwem, a nie Panem Miłosierdzia.

Czy nie praktykujesz przypadkiem jakiejś formy zrozpaczonego chrześcijaństwa? Umiesz dochować wierności nawet za cenę ofiary z siebie? Widzisz w tym osobisty znak wolności?

Dlatego w zakończeniu Psalmu Asaf nie chce śpiewać więcej o prymitywnych ofiarach zawieranego wcześniej przymierza. Nie, autor tekstu nawiązuje w epilogu do ofiary dziękczynnej (w. 23). Nie chodzi już o przecinanie ciał zwierząt. Bóg jest dobry i nie chce, by człowiek chodził przez dni własnego życia zdekomponowany, rozbity. W Kościele, po chwilach Paschy Pana, ofiarą dziękczynną będzie Eucharystia. Spożywanie Ciała Pańskiego w stanie łaski owocuje pozytywną radością i harmonią ducha wierzącego człowieka. To smutne, gdy ludzie gonią za szczęściem na ślepo, nie zdając sobie sprawy, że poszukiwane szczęście to owoc Mszy Świętej – nowej, jedynej i wiecznej ofiary dziękczynienia. Dobrze jest nawet codziennie pragnąć Eucharystii. Dziękczynienie jest przedziwnie złączone ze stanem szczęścia odczuwanego w głębi ludzkiej duszy. Każde inne źródło, nawet jeśli przynosi ludziom chwilowe pocieszenie, odprężenie czy błogostan, nigdy nie będzie całkowitym szczęściem. A to ono jest właściwym celem istnienia.

Wierzę na Słowo

Powrót do strony głównej

Zobacz nasze inne aktualności

  • Aktualności
10 lipca 2026
XXVII Ogólnopolski Tydzień św. Krzysztofa – kierowcy dla misjonarzy
  • Aktualności
10 lipca 2026
Ruszają zapisy na jesienne zebranie PDM i innych środowisk misyjnych
  • Aktualności
  • Formacja ognisk misyjnych
  • Papieskie Dzieło Misyjne Dzieci
  • Świat Misyjny
8 lipca 2026
2025/2026 w kalendarium PDMD
  • Aktualności
6 lipca 2026
Wspomnienie bł. Marii Teresy Ledóchowskiej

Zobacz więcej >

Dołącz do nas

Zapisz się do newslettera

Klauzula informacyjna

Kontakt >

tel. 22 536 90 20

www.missio.org.pl

pdm@missio.org.pl

www.ppoomm.va

Papieskie Dzieła Misyjne

Papieskie Dzieło Rozkrzewiania Wiary

Papieskie Dzieło Misyjne Dzieci

Papieskie Dzieło św. Piotra Apostoła

Papieska Unia Misyjna

logo-fmnks

alternatetext

Wspieraj nas

Papieskie Dzieła Misyjne

Skwer kard. S. Wyszyńskiego 9

01-015 Warszawa

Konto bankowe:

PKO BP SA I/0 Warszawa

72 1020 1013 0000 0102 0002 7169

PONTIFICIE OPERE MISSIONARIE

Segretariati internazionali

Via di Propaganda, 1C

00120 CITTA DEL VATICANO

Tel: +39 06 698 80228

E-mail: amministrazione@ppoomm.va

Dla mediów

Polityka prywatności

Żądanie RODO

Copyright Missio

Created by Stacja7