Papieskie Dzieła Misyjne
  • Dzieła
    • Papieskie Dzieło Rozkrzewiania Wiary
    • Papieskie Dzieło Misyjne Dzieci
    • Papieskie Dzieło św. Piotra Apostoła
    • Papieska Unia Misyjna
  • Aktualności
  • Inicjatywy
    • Akademia Misyjna
    • Kolędnicy Misyjni
    • Misyjni Superbohaterzy
    • Wierzę na Słowo
    • Niedziela Misyjna
    • Żywy Różaniec dla Misji
    • Misyjne Apostolstwo Chorych
    • Młodzieżowy Wolontariat Misyjny PDRW
    • Misyjny Bukiet
    • Dzieci Komunijne Dzieciom Misji
    • Powołanie utkane na miarę
    • AdoMiS
    • Misyjny budzik
    • Firma z misją
    • Szkoła Animatorów Misyjnych
  • Projekty finansowane przez PDM
    • Zrealizowane projekty
    • Wspieraj
  • Dla misjonarza
    • Terytoria misyjne
    • Jak uzyskać pomoc z PDM
  • Kontakt
Zaznacz stronę
  • Aktualności
  • Wierzę na Słowo
22 czerwca 2025

Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza!

XII Niedziela Zwykła | Rok C

Ps 63

Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza!

1 Psalm Dawidowy. Gdy przebywał na Pustyni Judzkiej.
2 Boże, Ty Boże mój, Ciebie szukam; Ciebie pragnie moja dusza,
za Tobą tęskni moje ciało, jak ziemia zeschła, spragniona, bez wody.
3 W świątyni tak się wpatruję w Ciebie,
bym ujrzał Twoją potęgę i chwałę.
4 Skoro łaska Twoja lepsza jest od życia,
moje wargi będą Cię sławić.
5 Tak błogosławię Cię w moim życiu: wzniosę ręce w imię Twoje.
6 Dusza moja się syci niby sadłem i tłustością,
radosnymi okrzykami warg moje usta Cię chwalą,
7 gdy wspominam Cię na moim posłaniu
i myślę o Tobie podczas moich czuwań.
8 Bo stałeś się dla mnie pomocą
i w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie:
9 do Ciebie lgnie moja dusza, prawica Twoja mnie wspiera.
10 A ci, którzy szukają zguby mojej duszy,
niech zejdą w głębiny ziemi.
11 Niech będą wydani pod miecze i staną się łupem szakali.
12 A król niech się raduje w Bogu,
niech chlubi się każdy, który nań przysięga,
tak niech się zamkną usta mówiących kłamliwie.

***

            Pustynia Judzka to teren suchy, upalny, kamienisty, tym samym bardzo trudny dla życia. Terytorium tylko dla odważnych. I oto na Pustyni Judzkiej powstanie jeden z najpiękniejszych tekstów, jakie wyszły spod pióra Dawida – psalmisty i władcy. Psalm 63, który Matka Kościół podaje do medytacji tej niedzieli, został skomponowany w szczególnym momencie życia przyszłego króla. Co Dawid robi w takim miejscu jak Pustynia Judzka? Czego tam szuka? To raczej pustkowie doszukało się swojego władcy. Nikt normalny nie osiedliłby się w tak bezwzględnym, okrutnym, niehumanitarnym rejonie. Dawid ucieka na Pustynię Judzką pierwszy raz, chroniąc w wątłych jeszcze ramionach ledwie tlący się płomyk istnienia. Usiłuje zniknąć z oczu Saula, przepełnionego chorą zazdrością. Drugi raz prawdopodobnie, już jako znawca i ekspert od pustyni, Dawid poszuka tam ocalenia w dniach dramatycznego buntu jego syna, Absaloma.

Czy poznałeś stan pustki wnętrza? Kiedy i w jaki sposób? Umiesz obsłużyć taką sytuację w duszy, jeśli nadejdzie?

Teraz wszystko jest bardziej zrozumiałe. Pustynia Judzka nie była tak straszna dla Dawida, bo najpierw heroicznie pokonał w sobie pustynię ducha. To jest dopiero wyzwanie dla władcy i dla każdego normalnego człowieka. Są takie momenty, podczas których wie się dobrze, że na życie biedaka dybie ktoś silniejszy od niego i gdy go dopadnie, ubogi straci życie. Nie dysponuje przecież dostateczną siłą do obrony – to pustynia woli. Albo gdy zrodzone z własnego łona dziecko usiłuje podnieść rękę na życie ojca lub matki – to właśnie pustynia pustyń. To wewnętrzna, totalna pustka serca, zagubienie się w miłości. Dawidowi nie była już więc straszna geograficzna przestrzeń pustyni, skoro zwycięsko pokonał własne wnętrze w stanach skrajnego, poważnego zagrożenia albo bólu.

Przeżyłeś kiedyś zawód miłością lub rozpad autorytetu? Czy wydostałeś się z goryczy serca po tak trudnym doświadczeniu? A może usychasz wciąż po tym wszystkim na wewnętrznej pustyni, w samotności, w zgorzknieniu?

            Właściwą scenerią dla Psalmu 63 nie jest utracona świątynia jerozolimska, za którą Dawid bardzo tęskni, lecz świątynia wewnętrzna. Uciekając się do terminologii Teresy Wielkiej – autor psalmu modli się teraz w wewnętrznej twierdzy. Tam znajduje dla siebie dziedziniec medytacji, choć chciałby spotkać Boga ponownie w pięknym i wzniosłym kulcie świątynnym (w. 3). Ma to jednak duchowy sens. Czasem ludzie pobożni, szczerze wierzący pytają, zapierając się w stanie buntu lub niezgody, dlaczego Bóg ich opuścił albo skradł odczuwanie swojej obecności? Takie doświadczenie jest dla duszy jak suchy wiatr na pustyni.

Jaka jest siła Twojego wewnętrznego sanktuarium? Jesteś duchowo solidny czy bardzo kruchy? Co powoduje jedno albo drugie?

Duch ludzki łaknie, a ciało przypomina spieczoną ziemię bez wody (z hebr. nephesh – dosłownie gardło, coś wąskiego, w szerszym sensie ujednolicenie, jeden opis, istota osobowości,w. 2). Trzeba pamiętać, że gdy w biblijnej narracji używa się zestawienia ciała i duszy obok siebie, to tylko po to, by podkreślić, że jest tu mowa o całym człowieku. Dawid zatem podkreśla tu intensywność pragnienia Boga. Nie ma już niczego w głębi ludzkiej osobowości, co nie wołałoby o bliskość Pana, o spotkanie z Nim, o ponowne poczucie Jego obecności. Opuszczenie przez Boga wprawia stan ludzkiej egzystencji w niepewność nie do zniesienia, dosłownie nie do wytrzymania. Człowiek musi wiedzieć, że Stwórca za nim stoi – musi mieć tę pewność, aby dalej żyć. Ktoś świadom tego, że jest opuszczony przez Pana, rozbija siebie oraz niszczy wiele cennych elementów z życia innych.

Czy jesteś pewien Bożego błogosławieństwa na Twoje życie? Jak Ci się wydaje, czego Pan nie chciałby w Tobie pobłogosławić? Masz pewność wiary?

            Dlaczego więc trzeba znaleźć się na dziedzińcu wewnętrznej twierdzy samotnym i zmagać się do krwi, do ostatniego oddechu o wiarę? Czy nie wystarczy niedzielne bycie w kościele, muzyka organowa, śpiew chórowy i piękna, harmonijna liturgia? Czy trzeba toczyć bój z sobą samym, bez odczuwania Boga na pustyni ludzkiego wnętrza? Nie wszyscy doświadczają podobnej próby. Pan dopuszcza pustynię ducha tylko wobec tych dusz, w których widzi potencjał świętości. Tak, paradoksalnie to najwięksi przyjaciele Boga przez jakiś czas – jak Dawid na Pustyni Judzkiej – przechodzą doliną suchych kości. Święci to przecież mocarze wewnętrzni, to herosi wiary, nawet jeśli po ludzku, patrząc na zewnętrzne refleksy ich biografii, przez cały czas wydawali się żyć jak zwykli, słabi ludzie. Heroizm duchowy to owoc próby. Im lepiej ktoś, wsparty na wierze i łasce, poradzi sobie z pustynią, tym większa w nim będzie potencja świętości.

Czy dobrze czytasz zamiar Boga, kiedy On prowadzi Cię przez życie wymagającą, stromą ścieżką?

Duchowość katolicka wyjdzie potem z tego obrazu w Piśmie Świętym i zacznie nauczać o błogosławionej oschłości. To szczególny stan łaski, kiedy duszy przestaje podobać się wszystko, co doczesne. W niczym nie znajduje zaspokojenia ani szczęścia. Nocą musi modlić się, chwytając jedyną podporę, jaką będzie dla niej ślepe zaufanie. Tylko ono pozostało, żeby nie oszaleć. Dawid, autor tekstu, zna dobrze podobną modlitwę, stąd też wspomina o nocnym posłaniu, które przypomina teraz bardziej klęcznik na modlitwę albo nawet ołtarz, na którym dusza w desperackim akcie wolności wszystko stawia na jedną szalę – Bóg albo nic, jak pisał kardynał Robert Sarah (w. 7). Ale dlaczego noc ducha i aż tak bolesne oschłości uznał ktoś w katolickiej duchowości za wyraz łaski Bożej, a nie za karę, nie za dopust? Ponieważ w nocy ducha rzeźbi się ostateczny kształt, sposób wychowanej na pustyni świętości. Duch ludzki przez ciemność wyzwala się z doczesności, upatrując szczęścia w wieczności. To dlatego mistycy nieraz mówili i mówią otwarcie: wolałbym już odejść do Pana Jezusa, wolałbym być już po drugiej stronie istnienia. Śmierć nie jest dla nich dramatem lecz szczęściem. Nie pojmie tego nikt, kto nie obumarł duchowo dzięki oschłości i wewnętrznej pustyni.

Na ile trawi Cię jeszcze bezwzględne przywiązanie do spraw doczesnych, do planów albo do ludzi? Czy jest to więź bardzo zniewalająca? Co poczułbyś, gdyby śmierć zaczęła zbliżać się w Twoim kierunku?

Dlatego w drugiej części utworu, ku zaskoczeniu wszystkich, sceneria ulega gwałtownej zmianie. Właśnie tak – heros, który pokonał oschłego demona pustyni, zaczyna obfitować. Ma tylko jedną potrzebę – pragnienie wiecznego życia w Bogu. Z tego powodu doczesne głody nie mają dostępu do jego serca. Po przejściu pustyni życia postrzega to, czym dysponuje, nie tylko za wystarczające. Więcej, to nieoczekiwana, darowana biedakowi, nadmierna obfitość. Wspomniany w Psalmie 63 tłuszcz był w Starym Testamencie symbolem obfitości. Przy kulcie religijnym, na ołtarzu, najbardziej tłustą część składanego mięsa ze zwierzęcia przeznaczano na ofiarę dla Boga (w. 6). Tak oto pustynia dokonała w duszy największej z możliwych prac do wykonania – doprowadziła do wdzięczności i pokory. Najbardziej w życiu narzekają ludzie, którym w istocie niczego nie brakuje. Ubodzy, ci, co bohatersko powstali z nędzy, wreszcie doceniają Boże dary.

Czy nie żyjesz jak rozpieszczony w luksusie, wygodnicki bogacz? Poprzestajesz na tym, co masz? A może ciągle Ci za mało, ciągle źle?

Dawid jest bardzo szczery i na koniec Psalmu 63 ostrzega, że nie wszyscy mogą porwać się na próbę wewnętrznej pustyni. Trzeba być roztropnym. Zanim stoczy się dramatyczną walkę o wieczność, należy jak dobry żołnierz przygotować oręż oraz ekwipunek – wiarę, sprawność modlitwy, siłę ducha, łaskę sakramentów. Szakale, podstępni mieszkańcy pustkowia, będą bowiem poważnym zagrożeniem dla duszy (w. 11). Niech nikt nie myśli, że na duchowej pustyni poradzi sobie sam. Nie, trzeba organizmu Kościoła, który zdeterminowanego wojownika wieczności podtrzymuje mocą Ewangelii i siłą sakramentów.

Powrót do strony głównej

Zobacz nasze inne aktualności

  • Aktualności
31 marca 2026
Zakończenie pracy s. Moniki Juszki RMI w PDM
  • Aktualności
  • Papieska Intencja Modlitewna
31 marca 2026
Za kapłanów doświadczających kryzysu
  • Aktualności
30 marca 2026
Słuchać – Pościć – Razem
  • Aktualności
  • Aplikacja
  • Żywy różaniec dla misji
30 marca 2026
Róża św. Michała Archanioła w Brampton

Zobacz więcej >

Dołącz do nas

Zapisz się do newslettera

Klauzula informacyjna

Kontakt >

tel. 22 536 90 20

www.missio.org.pl

pdm@missio.org.pl

www.ppoomm.va

Papieskie Dzieła Misyjne

Papieskie Dzieło Rozkrzewiania Wiary

Papieskie Dzieło Misyjne Dzieci

Papieskie Dzieło św. Piotra Apostoła

Papieska Unia Misyjna

logo-fmnks

alternatetext

Wspieraj nas

Papieskie Dzieła Misyjne

Skwer kard. S. Wyszyńskiego 9

01-015 Warszawa

Konto bankowe:

PKO BP SA I/0 Warszawa

72 1020 1013 0000 0102 0002 7169

PONTIFICIE OPERE MISSIONARIE

Segretariati internazionali

Via di Propaganda, 1C

00120 CITTA DEL VATICANO

Tel: +39 06 698 80228

E-mail: amministrazione@ppoomm.va

Dla mediów

Polityka prywatności

Żądanie RODO

Copyright Missio

Created by Stacja7