
Psalm 98
Pan Bóg okazał ludom swe zbawienie.
1 Psalm.
Śpiewajcie Panu pieśń nową,
albowiem cuda uczynił.
Zwycięstwo zgotowała Mu Jego prawica
i święte ramię Jego.
2 Pan okazał swoje zbawienie:
na oczach narodów
objawił swą sprawiedliwość.
3 Wspomniał na dobroć i na wierność swoją
wobec domu Izraela.
Ujrzały wszystkie krańce ziemi
zbawienie Boga naszego.
4 Radośnie wykrzykuj na cześć Pana, cała ziemio,
cieszcie się i weselcie, i grajcie!
5 Śpiewajcie Panu przy wtórze cytry,
przy wtórze cytry i przy dźwięku harfy,
6 przy trąbach i dźwięku rogu:
radujcie się wobec Pana, Króla!
7 Niech szumi morze i to, co je napełnia,
świat i jego mieszkańcy!
8 Niech rzeki klaszczą w dłonie,
niech góry razem wołają radośnie
9 przed obliczem Pana, bo nadchodzi,
bo nadchodzi sądzić ziemię.
On będzie sądził świat sprawiedliwie
i według słuszności – ludy.
Królowaniem Boga jest zbawienie. Królestwo Pana ani nie ma, ani nie potrzebuje, ani wreszcie nie chce mieć granic doczesnego państwa. Nieogarniętym terytorium, które Bóg akceptuje i obejmuje swoim panowaniem, jest dar zbawienia ofiarowany wszystkim ludziom, kulturom, epokom i narodom. Po co więc Kościół wymyślił kiedyś, w odległej historii, państwo watykańskie albo zupełnie feudalny podział na diecezjalne, kurialne urzędy czy parafialne oddziały? Nie trzeba zmuszać się, dodawać zbędnej teologii lub na siłę upatrywać w tym większego sensu duchowego. To tylko i przede wszystkim sposób godziwej administracji, w znacznej części wypracowany jeszcze w epoce rozpoczynającego się, potem zaawansowanego średniowiecza. Zarząd kościelnych instytucji nie jest tym samym dogmatem, może zmieniać się w swoich formach, tak jak zmienny jest czas doczesnych stuleci. Zbawienie zaś ma sens ponadepokowy. Dociera do wszystkich wierzących i potrzebujących Boga osób, a nawet nawraca obojętnych. Warto pamiętać o tak szerokiej perspektywie, przystępując do medytacji nad Psalmem 98, przypisanym do liturgii słowa Bożego tej niedzieli. Opowiada on bowiem właśnie o królowaniu Boga, które nie będzie szukało związku z doczesną władzą – będzie nade wszystko narzędziem zbawienia (w. 2). Pan jest jak monarcha, który wznosi z łaskawością swoje berło – tak samo Bóg okazuje możliwość wybawienia.
Czy kierunkujesz swoje wybory na zbawienie i jego nade wszystko szukasz? Czy nie skupiasz przesadnie uwagi na doczesnej strukturze, organizacji Kościoła, wyolbrzymiając znaczenie jego instytucji lub skrajnie i przesadnie czcząc albo dla odmiany nadmiernie je krytykując? Inaczej mówiąc, czy doczesna organizacja kościelnego życia jest w twoim myśleniu na swoim, czyli drugorzędnym miejscu? Przyznajesz w Kościele pierwszeństwo łasce? Czy podupadanie lub kres jakichś kościelnych struktur nie wywołuje w tobie niepotrzebnych kryzysów, smutku, goryczy, rozczarowania?
Dzisiejszy hymn oparty będzie na symbolice liczby siedem, która miała doniosłe znaczenie w duchowości hebrajskiej. Dzięki liczbowej kombinacji, stanowiącej jednocześnie o literackim pięknie utworu i ozdabiającej go wdzięcznie, ujawnia się wielkie, duchowe bogactwo Psalmu 98. Jakie to zatem zestawienia i co one wnoszą do medytacji? W tekście można znaleźć najpierw siedem charakterystyk, opisów, obrazów czy cech Boga, a są nimi: cudowność, świętość, zbawienie, sprawiedliwość, łaska, wierność, wreszcie prawość. Następnie ukazanych zostaje siedem działań Pana, czyli kolejno: dokonanie cudów (w. 1), zwycięstwo własną prawicą, ukazanie (w. 2a), objawienie, przypomnienie, czyli wierność symbolizowana tutaj przez Boską pamięć (w. 3a), nadchodzenie (w. 9a) oraz osądzenie. Aktywności Pana, z rozmysłem szczegółowo opisane, są dobitnym świadectwem wiarygodności Stwórcy – On sam przecież co zapowiedział, to uczynił. Co obiecywał w przymierzu, tego dokonał w zbawczym działaniu.
Czy bezwzględnie polegasz na Bogu? Czy Mu ufasz, a może wydarzyło się coś, co zachwiało twoim całkowitym powierzeniem się Stwórcy? Co to takiego? Co zrobić z posmakiem wewnętrznej nieufności w stosunku do Boga?
Wreszcie liczba siedem oznacza w Psalmie 98 odpowiedź ludzi wierzących na Boże działanie. Człowiek ma wzywać radośnie (w. 4a), śpiewać i cieszyć się głośno (hebr. bśr – zaświadczać, przekonywać, przedstawiać dowody; w. 5–6), grać na instrumentach, chwalić, wręcz grzmieć na rogach i przy trąbach, na koniec zaś klaskać jak w tańcu. To zewnętrzne przejawy zawierzenia człowieka wobec Boga. Pan udowodnił swoją wiarygodność, ale i wierzący musi zewnętrznie zadeklarować, że Mu się oddaje, na Nim bez reszty polega i podda się, dokądkolwiek On poprowadzi. Bóg z upodobaniem przyznaje się do ludzi, staje zawsze po stronie człowieka, nawet jeśli ten upada, potyka się czy wątpi, jest nieatrakcyjny. Stwórcy to nie zniechęci. Nie godzi się tym samym, aby ludzie ociągali się albo skrywali z wyznaniem wiary. Dusza wierząca, intymnie bliska Panu wyraziście okazuje to na zewnątrz, składając czytelne świadectwo.
Co i kogo widzi ktoś, kto z boku spogląda na ciebie? Chrześcijanina czy pustkę, zaangażowanie moralne czy zimną obojętność? Czy z powodu jakiegoś lęku nie ukrywasz wiary?
Znawcy biblijni postawili również pytanie o kontekst powstania Psalmu 98. Czy czegoś można się na ten temat dowiedzieć? W jakiś sposób to udowodnić? Są badacze Księgi Psalmów, którzy twierdzą, że od strony językowej, historycznej, stylistycznej oraz duchowej medytowany dzisiaj hymn przypomina trzecią i ostatnią część zwoju proroka Izajasza. Tym samym Psalm 98 miałby być skomponowany w trudnym okresie przesiedlenia babilońskiego, kiedy ufność pokładana przez Izraelitę w Bogu przeplatała się z rozpaczą niewolnika porwanego w głąb nieogarniętego, barbarzyńskiego imperium. Najgorszy stan wewnętrzny w człowieku to niepewność co do opisania samego siebie – co myśli, co czuje, jaki miałby być jego wybór i zasadniczy cel? Dusza pozbawiona pewności istnienia okrywa się mroczną tajemnicą na podobieństwo wnętrza oceanu, w którym złowrogo szumią nieznane prądy, fale, wiry i morskie siły (w. 7). A kto przeniknął wnętrze oceanu? Częściowo wyjaśnia to nauka, ale nie wszystko. Większa część wiedzy ciągle pozostaje niepewną tajemnicą. Tak samo dzieje się z duszą w ignorancji – nosi w sobie wewnętrzny, brzemienny ocean niepewności. Osoba, która wie, kim jest, stawia pierwsze pewne kroki na solidnym gruncie istnienia. Krótko mówiąc, poznanie siebie to nie przedłużane w nieskończoność autoanalizy, ale realna, zgodna ze stanem rzeczy świadomość bycia sobą. Izraelici w niewoli babilońskiej byli drastycznie ogołoceni z poczucia tożsamości.
Na ile znasz siebie, swoją historię, jej plusy i braki? Jesteś sobą i kimś świadomym siebie czy odgrywasz niepewnie zadaną przez innych rolę? Co określiłbyś jako twoją tożsamość?
Na końcu Psalmu 98 zmienność zostaje ukazana jako cecha kontekstu ludzkiego. Nie ma nic wspólnego z istotą Boga. Pan się nie odmienia, nie przechodzi wahań na wzór wnętrza człowieka. Dopust przychodzi tylko w tym celu, by otworzyła się perspektywa nowej szansy o jeszcze większej wartości. Poznając zbawienie, znak Bożego królowania, ludzie doświadczą, że nie tylko oni, ale całe stworzenie wysławia Boga. W końcu Psalm 98 pragnie również wyznać prawdę o rzeczach ostatecznych. Ludzki śpiew dyskretnie, ale konsekwentnie zostaje włączony w liturgię, w hymn i chwałę całego kosmosu (hebr. kabod – majestat, wielkość, wyniosłość; w. 9). Co ten chór oznacza? To pieśń czasów ostatecznych, na które trzeba z wiarą i roztropnie, powoli przygotowywać duszę. Pan kiedyś powróci. Wyczekiwane zbawienie stanie się rzeczywistością dotykalną, a treść medytowanego tej niedzieli Psalmu 98 zapewnia, że Bóg jest zupełnie odmiennym władcą dziejów niż docześni, pyszni, pewni siebie uzurpatorzy.
Zobacz nasze inne aktualności