Papieskie Dzieła Misyjne
  • Dzieła
    • Papieskie Dzieło Rozkrzewiania Wiary
    • Papieskie Dzieło Misyjne Dzieci
    • Papieskie Dzieło św. Piotra Apostoła
    • Papieska Unia Misyjna
  • Aktualności
  • Inicjatywy
    • Akademia Misyjna
    • Kolędnicy Misyjni
    • Misyjni Superbohaterzy
    • Wierzę na Słowo
    • Niedziela Misyjna
    • Żywy Różaniec dla Misji
    • Misyjne Apostolstwo Chorych
    • Młodzieżowy Wolontariat Misyjny PDRW
    • Misyjny Bukiet
    • Dzieci Komunijne Dzieciom Misji
    • Powołanie utkane na miarę
    • AdoMiS
    • Misyjny budzik
    • Firma z misją
    • Szkoła Animatorów Misyjnych
  • Projekty finansowane przez PDM
    • Zrealizowane projekty
    • Wspieraj
  • Dla misjonarza
    • Terytoria misyjne
    • Jak uzyskać pomoc z PDM
  • Kontakt
Zaznacz stronę
  • Aktualności
  • Formacja Papieskiej Unii Misyjnej
  • Wierzę na Słowo
6 lutego 2026

Światło obecności. Psalm 112 | V Niedziela Zwykła | Rok A

V Niedziela Zwykła | Rok A

Psalm 112

Wschodzi w ciemnościach jak światło dla prawych.

1 Alleluja.
Alef
Szczęśliwy mąż, który się boi Pana
Bet
i wielkie upodobanie ma w Jego przykazaniach.
Gimel
2 Potomstwo jego będzie potężne na ziemi:
Dalet
pokolenie prawych dozna błogosławieństwa.
He
3 Dobrobyt i bogactwo będzie w jego domu,
Waw
a sprawiedliwość jego przetrwa na zawsze.
Zain
4 Wschodzi w ciemności jako światło dla prawych,
Chet
łagodny, miłosierny i sprawiedliwy.
Tet
5 Dobrze się wiedzie mężowi, który lituje się i pożycza,
Jod
postępuje w swych sprawach uczciwie.
Kaf
6 Na pewno się nie zachwieje;
Lamed
sprawiedliwy będzie w wiecznej pamięci.
Mem
7 Nie będzie się lękał niepomyślnej nowiny;
Nun
mocne jego serce, zaufało Panu.
Samek
8 Serce jego stateczne lękać się nie będzie,
Ain
aż z góry spojrzy na swych przeciwników.
Pe
9 Rozdaje – obdarza ubogich,
Sade
sprawiedliwość jego będzie trwała zawsze;
Kof
potęga jego wzmoże się ze sławą.
Resz
10 Widzi to występny, gniewa się,
Szin
zgrzyta zębami i marnieje.
Taw
Pragnienie występnych wniwecz się obróci.

Literacka konstrukcja psalmu 112 jest oryginalna. Nazywa się antologią. To typ rzadko stosowany w zapiskach Starego Testamentu. Antologia, czyli inaczej suma, zbiór, synteza – katalog porad duchowych, sentencji lub wskazówek wewnętrznego postępu oraz życia etycznego, którego ścieżka jest wymagająca lecz prowadzi w efekcie do szczęścia. Kto żyje moralnie napotka sprzeciw osób złośliwych, małodusznych, zawistnych, kierujących się płytkim odruchem zazdrości, ale dzięki wzniosłej niezależności sumienia prowadzi autonomiczną, wyższą formę istnienia. Oddychanie własnym, wewnętrznym tlenem prowadzi przez trudy do egzystencjalnej ulgi. Oglądanie się na zapasy zgromadzone przez postronnych, na zimny grymas kapryśnych ludzi to z początku pozorna ulga, na końcu zaś koszmar i bezsenność. Możliwość rozumnego, świadomego, motywowanego obiektywnymi normami moralnymi wyboru będzie jak przejście stromego, skalistego szczytu z otwartym widokiem na zieloną, świeżą, kwitnącą dolinę. Tak żyje i funkcjonuje pokolenie prawych, mówiąc opisem psalmisty. Antologia psalmu 112 ostatecznie przyjmuje formę tekstu śpiewanego, czyli pieśni liturgicznej. Dlatego do tekstu dodano – to zabieg znany już z innych utworów – kombinację liter hebrajskiego alfabetu. Każda z nich inicjuje kolejny werset hymnu. Czy psalm 112 ma jednego autora? Wydaje się, że raczej zna swojego kompozytora, który dla historii biblijnej pozostanie na zawsze kimś anonimowym. To ten bezimienny lecz uzdolniony i prawy człowiek zebrał znane sobie, zasłyszane, przejęte od innych sentencje, czyniąc je następnie psalmem.

Jak korzystasz z własnej autonomii moralnej? Jesteś zależny w wyborach osobistych od głosu sumienia, czy od ludzkich opinii? Na ile jedno przeważa nad drugim lub równoważy kolejne?

Głównym tematem i przesłaniem hymnu z dzisiejszej medytacji jest poczucie szczęścia, jakie wypełnia, bez zbędnej luki i pustej przestrzeni, całe wnętrze prawego człowieka. W ludziach ugruntowanych etycznie nie znajdzie się wahania. Nie ma w nich tak charakterystycznego dla współczesnej cywilizacji pęknięcia, jakiegoś irytującego, powolnego, wycofanego niezdecydowania na dokładne skompletowanie osobowości. Akty sumienia czyste, pewne, spójne, integrują osobowość do samego szczytu dojrzałości, wolności i wewnętrznego pokoju. Co jednak ważne oraz ciekawe, a nie zawsze obecne w myśleniu wierzących to fakt, który podkreśla poeta – wierność etyczna gwarantuje szczęście wieczne, ale również tu i teraz, w czasie doczesnego życia. Jest to bardzo znacząca intuicja. Jak często ludzie niewypróbowani i powierzchowni kreują moralnych herosów na nieszczęśników doczesności, którzy za życia na tym świecie niezrozumiale cierpią, biczują się, chodzą ze zwieszoną jak trzcina głową, łudząc siebie ewentualną nagrodą w wieczności. Tak jakby etycznie prawa egzystencja była tylko marnowaniem doczesnego życia, niczym więcej. Tymczasem autor psalmu 112 dzieli treść utworu na dwie części. Pierwsza to traktat o ufności Bogu, jaka procentuje pewnością istnienia już po tej stronie śmierci (w. 2-3). Chrześcijaństwo to nie jakaś religijna obietnica zbawienia bez pokrycia. Dusza żyje mocno w doczesności, pewna nagrody wiecznej w przyszłości (w. 6). Wieczna pamięć Boga ma wgląd w doczesne lata każdego człowieka. Moralna harmonia jest dla uczciwych ludzi źródłem nieskończonej radości – tu i teraz oraz na wieki.

Czy jesteś szczęśliwy tu i teraz? Czy nie rozdzielasz sztucznie życia doczesnego od istnienia wiecznego? Czy nie spijasz taniej propagandy, że moralność równa się porażce w tym życiu i że wierny chrześcijanin to ktoś przegrany, smutny, biedny? Twoja etyka jest radosna i zwrócona ku wolności oraz nadziei, czy przygnębiona, uciskana, ciężka?

Jak jednak odkopać radosne źródło istnienia? Gdzie ono jest? Jak zawsze autor psalmu okazuje się być wytrawnym pedagogiem, a nie propagandzistą czy teoretykiem, rzucającym hasła na wiatr. W psalmie 112 droga do moralnego szczęścia oraz tryskającego z etycznego ładu źródła radości zostaje opisana za pomocą trzech rad duchowych. Po pierwsze – należy bezwarunkowo zaufać Panu (w. 7). Autor tekstu wprowadza do gry ważne pojęcie serca. Emocje podczas życiowych burz, rozczarowań i wichrów będą chwiać się niejeden raz. Serce to najważniejszy ośrodek osobowości. Tam człowiek jest wolny. Tam można znaleźć bezpieczne schronienie, jak w duchowej pustelni, z której omodlony mistyk wyrusza na szerokie pole bitwy, bezbłędnie uderza i skutecznie zwycięża. Tak, biblijne serce bardziej przypomina miejsce modlitwy za ołtarzem niż zbrojną twierdzę. Dlatego większą obroną dla wierzącego Bogu człowieka będzie skupienie, cisza, modlitwa wewnętrzna, stopniowe rozeznanie niż mapa konfliktu rozłożona na biurku stratega i dowódcy. Na polu czystej etyki wiktoria dokonuje się siłą świadectwa, bez najmniejszego wystrzału.

Czy uznajesz się za silną, zrównoważoną osobowość? A może coś szarpie Twoim sercem – Twoim centrum osobowości? Co takiego? Naprawdę ufasz Bogu i co to znaczy w praktyce? Na ile dziś oddziałujesz mocą spójności etycznej, sumieniem, znakiem bezinteresownego aktu moralnego?

Drugi praktyczny sposób na odnalezienie źródła radości i szczęścia to miłość do Bożego Prawa (w. 1). Czy przykazania Pana naprawdę można pokochać? Wystarczy żyć w dzielnicy nędzy i strachu, żeby tęsknić za harmonią Dekalogu. Wystarczy raz spojrzeć w ciemną źrenicę złoczyńcy, być oszukanym, otoczonym zdradą w miłości lub sprzedanym w ostatniej chwili bitwy przez fałszywych sojuszników, żeby obstawać już na zawsze przy regule Prawa. W duchowym sensie przykazania nie będą nigdy suchym kodeksem. Brzmią jak pieśń uczciwych, czystych ust. Dusza, która przyjmuje Dekalog za własną ścieżkę postępowania, okazuje się duszą żyzną i płodną, wydając nie zyski, ale potomstwo, krew z krwi, kość z kości. Kto w takiej perspektywie nie ukocha Bożego Prawa? Tylko dzięki niemu można uniknąć bezpłodnego stylu istnienia, które nie ma jutra. Wegetacji, w której człowiek ślepnie, bezwiednie wpatrzony, zza firanki, w obcego przechodnia na ulicy, gdy ten obojętnie mija drzwi jego samotnego domu – nie zastuka, nie wejdzie, nikt nigdy nie będzie tu mieszkańcem na stałe. Prawo Boże to miłość do domu pełnego przyjaciół. Prawo Boże jest więc jedyną przyszłością świata. Bez ideologicznych złudzeń. Nie ma innej rzeczywistości za horyzontem.

Jaki jest dziś styl i stan Twojej płodności? Rodzisz idee, poglądy, wyrabiasz rzeczy, mamonę – czy wydajesz życie, umacniając Ludzi? Kto się z Ciebie narodził?

Wreszcie trzeci sposób na bezgraniczną radość istnienia to w psalmie 112 szacunek, a nawet miłość wobec najuboższych (w. 4). Biedacy żyją w ciemnościach, myśląc, że nic nie znaczy ich istnienie. Że nikt o nich nie pamięta. Że nikt do nich nie skieruje swoich kroków. Wtedy właśnie w samym jądrze ciemności sprawiedliwy zapala światło obecności. Nie musi mieć w ręku ekonomicznych projektów. Najczęściej nie ma wyjaśnień, dlaczego po jednej stronie doliny życia zbudowano wille, a po drugiej slumsy. Nikt nie da kompletnej, niezawodnej, bezdyskusyjnie spójnej odpowiedzi, bo rewolucje prowadzą jedynie do zmiany adresów, do zamiany mieszkańców pałacu – dlatego nie są odpowiedzią Pana Boga. Sens istnienia nie potrzebuje układać ani planów, ani strategii. Zapalić światło w ciemnościach ubóstwa to uspokoić pretensje, dzielić się solidarną obecnością, wesprzeć doraźnie w nieznośnym cierpieniu i pozostać tam z człowiekiem dla niego samego.

Czy stajesz po stronie ubogich? Jak to rozumiesz? Czy nie jest to tylko lewicową propagandą w Twoich ustach, ale prawą, bezinteresowną obecnością?

Wszystko w końcu, co w sentencjach dla zdobycia szczęścia opisuje psalmista, okazuje się być tak skutecznym nie dzięki przeżyciu ale dlatego, że staje się cnotą (w. 8). Człowiek cnotliwy patrzy w ludzkie oczy z wysokiej pozycji moralnego uporządkowania, czyli w sposób pewny – wie, co myśli. Zaufanie Bogu nie zawsze jest czymś odczuwalnym ale w praktyce podpiera duszę jak trwały fundament podpiera chwiejną budowlę. Czystość moralną tak często trzeba wyzwalać pod presją sprzeciwu lub krytyki, ale tym bardziej jej blask jest nie do ukrycia. Ubodzy z reguły nie będą też tryumfatorami w historii, ale to w ich świecie otwierają swoje domy ludzie prawi, zmęczeni banałem salonu. Cnota skupia się wytrwale na szczęściu człowieka, ignorując przekrzykiwanie ze strony podstępnego przeciwnika.

Powrót do strony głównej

Zobacz nasze inne aktualności

  • Aktualności
  • Bez kategorii
16 marca 2026
Wolontariusze Salvatti posłani na misje
  • Aktualności
  • Formacja Papieskiej Unii Misyjnej
  • Wierzę na Słowo
13 marca 2026
Psalm 23 | IV Niedziela Wielkiego Postu | Rok A
  • Aktualności
  • Formacja ognisk misyjnych
  • Papieskie Dzieło Misyjne Dzieci
11 marca 2026
Misyjne Materiały Formacyjne dla Dzieci – marzec 2026
  • Aktualności
9 marca 2026
Dziś parafia ma funkcję misyjną, musi wychodzić ludziom na spotkanie

Zobacz więcej >

Dołącz do nas

Zapisz się do newslettera

Klauzula informacyjna

Kontakt >

tel. 22 536 90 20

www.missio.org.pl

pdm@missio.org.pl

www.ppoomm.va

Papieskie Dzieła Misyjne

Papieskie Dzieło Rozkrzewiania Wiary

Papieskie Dzieło Misyjne Dzieci

Papieskie Dzieło św. Piotra Apostoła

Papieska Unia Misyjna

logo-fmnks

alternatetext

Wspieraj nas

Papieskie Dzieła Misyjne

Skwer kard. S. Wyszyńskiego 9

01-015 Warszawa

Konto bankowe:

PKO BP SA I/0 Warszawa

72 1020 1013 0000 0102 0002 7169

PONTIFICIE OPERE MISSIONARIE

Segretariati internazionali

Via di Propaganda, 1C

00120 CITTA DEL VATICANO

Tel: +39 06 698 80228

E-mail: amministrazione@ppoomm.va

Dla mediów

Polityka prywatności

Żądanie RODO

Copyright Missio

Created by Stacja7