Papieskie Dzieła Misyjne
  • Dzieła
    • Papieskie Dzieło Rozkrzewiania Wiary
    • Papieskie Dzieło Misyjne Dzieci
    • Papieskie Dzieło św. Piotra Apostoła
    • Papieska Unia Misyjna
  • Aktualności
  • Inicjatywy
    • Dzieci Komunijne Dzieciom Misji
    • Szkoła Animatorów Misyjnych
    • Akademia Misyjna
    • AdoMiS
    • Żywy Różaniec dla Misji
    • Misyjne Apostolstwo Chorych
    • Misyjni Superbohaterzy
    • Niedziela Misyjna
    • Misyjny Bukiet
    • Młodzieżowy Wolontariat Misyjny PDRW
    • Kolędnicy Misyjni
    • Wierzę na Słowo
    • Firma z misją
    • Powołanie utkane na miarę
  • Projekty finansowane przez PDM
    • Zrealizowane projekty
    • Wspieraj
  • Dla misjonarza
    • Terytoria misyjne
    • Jak uzyskać pomoc z PDM
  • Kontakt
Zaznacz stronę
  • Aktualności
  • Wierzę na Słowo
31 października 2024

Prawdziwa konstytucja

31 niedziela zwykła | Rok B

I czytanie: Pwt 6, 2–6

Szósty rozdział Księgi Powtórzonego Prawa należy czytać z podwójną uwagą. Bo jego treść centralną stanowi słynne Shemá Izrael – w Starym Testamencie przypomina ono późniejsze credo, fundament wiary każdego katolika. Żydzi mieli szczególny szacunek dla tych wersetów. Nosili je codziennie przy sobie zapisane na maleńkim zwoju, schowane w słynnych filakteriach, czyli pudełkach przymocowanych do czoła i lewego przedramienia. Dodatkowo znajdują one swoje miejsce w hebrajskich domach, umieszczane we framudze drzwi, nazywanej mezuzą (hebr. mezuzá – odrzwia, framuga, rama). Skąd aż taki szacunek właśnie dla tego fragmentu Bożego słowa? Ponieważ dla wierzącego Żyda monoteizm jest podstawą istnienia człowieka. Pierwsze przykazanie, którego istotę streszczają słowa z Księgi Powtórzonego Prawa, jest niepodważalne. Bóg ma prawo być pierwszy, inaczej na nic wiara, a nawet na nic egzystencja.

Zanim autor tekstu przystąpi do wygłoszenia zasadniczej formuły, podaje wstępny, a zarazem fundamentalny warunek doskonałego zachowania pierwszego przykazania, czyli pierwszeństwa Boga. Jest nim bojaźń (w. 2a), jednak nie co do Osoby Pana i Boga, lecz przed Nim, czyli wobec ustaw, praw i przykazań, jakie Stwórca pozostawił ludziom. Człowiek nie ma tak naprawdę problemu, by odkryć i pojąć Boże zasady. Gdy je gubi albo przekracza, robi to nie z powodu niewiedzy, lecz z powodu utraty bojaźni. Ludzie bardzo często rodzą się jak małe niemowlęta, ale z biegiem czasu stają się zuchwali, pewni siebie, skłonni do bluźnierstwa i bezczelności. Wtedy właśnie traci się bojaźń wobec prawa Bożego.

Czy jesteś uległy wobec Pana? A może znajdujesz siebie krnąbrnym i buntowniczym? Dlaczego? Czy kochasz Boże postanowienia, czy jesteś im uległy z przymusu – bo Bóg jest wszechmocny, zatem nie ma wyjścia – trzeba Go słuchać?

Podstawą bojaźni nie jest karykaturalny lęk, lecz miłość. Pierwszego przykazania nie spełni tym samym doskonale człowiek, który palcem będzie przesuwał po wszystkich rubrykach sztywnego kodeksu. Nie, nie rygoryzm jest duchem prawa Bożego, ale serce, miłość. Dlatego świętym słowem antycznego, żydowskiego credo nie będzie musztra, rozkaz albo dyscyplina, lecz termin „słuchaj” (hebr. shemá – uważność, zasłuchanie, poddanie się, uleganie; w. 3a). Pojęcie to, czytane szczególnie w języku oryginalnym, zyskuje odcień intymności, bardziej więc prowadzi uwagę modlącego się w stronę relacji niż normy prawnej. Słucha osoba, która szanuje drugiego, dostrzega w nim wartość, wie, że otrzyma z ust drugiego coś bezcennego, wartościowego i za nic w świecie nie chce go urazić, podeptać albo stracić – tak właśnie dusza słucha Boga.

Właściwa formuła monumentalnego Shemá Izrael zostaje w końcu, po wstępie o naturze bojaźni Bożej, zaprezentowana w czwartym wersecie szóstego rozdziału Księgi Powtórzonego Prawa. Znali ją na pamięć pobożni Żydzi, ale jest równie cenna dla katolików Nowego Testamentu. To w końcu prawdziwa konstytucja monoteizmu. Jego zachowanie, jak twierdzi autor księgi, jest bardziej interesem człowieka niż Boga. Ci bowiem, którzy będą wierni pierwszemu przykazaniu zawsze i bezwzględnie, doświadczą szczęścia w życiu. Będzie im się dobrze powodziło – zobowiązuje się autor w imię Stwórcy – tak jakby ich istnienie opływało miodem i mlekiem, a to przecież największe z biblijnych symboli obfitości. Będą płodni, wydadzą owoce, żadna siła nie zniszczy ich twórczego istnienia. Tak przedstawia się żywotność monoteizmu.

II czytanie: Hbr 7, 23–28

To zdumiewające, że krótki epizod z Księgi Rodzaju, w którym pojawia się tajemniczy kapłan Melchizedek, stanie się bogatą inspiracją, odniesieniem, natchnieniem i kontekstem dla tylu innych fragmentów Bożego słowa, a także teologicznych refleksji i komentarzy. Również w tę niedzielę autor Listu do Hebrajczyków przedstawia kapłaństwo Chrystusa w zestawieniu z pojawieniem się w historii zbawienia króla Szalemu, Melchizedeka. Dlaczego to takie ważne? Melchizedek pobłogosławił nawet samego Abrahama, ojca wiary. Posiadane przez niego kapłaństwo jest więc wyższe od kapłaństwa lewitów, które wywodziło się z duchowego pnia wielkiego patriarchy. Ponadto Melchizedek jest kapłanem monoteistycznym, mimo że nie zna objawienia Abrahamowego. To wystarczające świadectwo, że prawdziwy Bóg nie zejdzie z pierwszego miejsca historii ludzkości.

W drugim czytaniu cała kwestia skupia się wokół pełnego przystępu stworzenia do Stwórcy. Duchowość katolicka będzie ten dar nazywać zjednoczeniem wewnętrznym – kategoria najwyższa, konsekwencja życia w prawdzie, łaski działającej w duszy i wiernej modlitwy. Wierzący jest świadomy, że nie ma innego dostępu do Boga jak tylko za pośrednictwem kapłaństwa Chrystusa – Melchizedeka nowego Przymierza (w. 24–25). Autor tekstu wspomina o codziennej ofierze, choć prawo kultyczne nie zobowiązywało do niej ani kapłanów świątynnych, ani lewitów. Raz do roku, w Dzień Przebłagania, tak zwany Iom Kippur, podczas specjalnej liturgii najwyższy kapłan miał składać dar na ukojenie gniewu Bożego i na wyjednanie ludziom miłosierdzia. Jednak Kościół po zmartwychwstaniu Pana pójdzie dalej z wielką wolnością. Msza Święta jest odprawiana codziennie w większości świątyń katolickich na świecie. Nikt nie może zostać pozbawiony pełnego dostępu do ołtarza Bożego i Chrystus gwarantuje to wierzącym właśnie przez konsekwencję najwyższego kapłaństwa, które przyjął (gr. aparabaton – trwały, niepodlegający cofnięciu, nie do zniszczenia, niepsujący się nigdy; w. 24). Nie ma takiej siły w historii, która mogłaby zniweczyć działanie zbawienia, jakie Jezus uzyskał dla ludzi.

Czy w Eucharystii zawsze adorujesz jedynego Boga? Robisz to uważnie, z wiarą, w skupieniu? Zdarza ci się zaniedbywać Mszę Świętą? W sensie uczestnictwa, ale też w sensie gorliwie odprawianej liturgii? Czy chodzisz czasem na Eucharystię w tygodniu, z miłością, z gorliwości?

Świat bez Boga, ten świat, w którym nie ma kapłana i codziennej ofiary eucharystycznej na ołtarzu, zanika, zamienia się w ruinę, nasyca się ludzkim okrucieństwem jednych przeciwko drugim. Zatem ludzkość potrzebuje pierwszeństwa Boga, Jego ciągłej obecności w samym sercu doczesnej rzeczywistości. Monoteizm to remedium na cały dramat człowieka. Jeśli Stwórca nie jest jedynym i pierwszym, bożkiem staje się jakaś ludzka osoba – gwiazdor z ekranu, kochanek lub polityk. Wszystko jedno, bo wówczas tak czy inaczej serce człowieka musi ulegać jakiejś formie dyktatury, tym samym przemocy. Jezus, Najwyższy Kapłan monoteizmu, absolutny świadek jedynego Boga, zostaje pięknie opisany w rozważanym tej niedzieli fragmencie Listu do Hebrajczyków. Główną cechą Chrystusa, jaka zostaje tu podkreślona, jest Jego oddzielenie się od ludzi, konsekracja, która pozwala Mu być nieskalanym wobec wpływów zepsutej cywilizacji (w. 26). Po Jezusie wielu wstąpi radykalnie na drogę monoteizmu. Część chrześcijan nie będzie rozglądać się za zyskiem ani karierą, nie będą się żenić ani za mąż wychodzić. Tak ogromne wyrzeczenie zostanie podjęte z powodu pierwszeństwa Boga w ludzkim sercu. Już wiadomo, jak jest ono ważne, by przestały się chwiać podstawy kultury.

Czy masz w sobie taką przestrzeń, która należy tylko do Boga, gdzie nie ma żadnego z ludzi?

Gdy podupada cywilizacja, również człowiek zaczyna przeżywać ogromne trudności na drodze do zbawienia.  

Ewangelia: Mk 12, 28b–34

Uczeni w Piśmie oraz przyjaźni im faryzeusze, bardzo szanowane grupy w starożytnym Izraelu, obliczali, że w całym słowie Boga można znaleźć sześćset trzynaście norm, przykazań, zasad i moralnych wskazówek, które wyszły z ust Boga. Jednak spierali się między sobą bezustannie, jaka jest hierarchia tych zapisów, czyli które ze wspomnianych praw będzie najwyższe, najważniejsze. Zatem w medytowanej dziś scenie Jezus jest świadom autorytetu, jaki dał Mu Ojciec. Przecież wie, że jest nowym Melchizedekiem, który posiada najwyższe kapłaństwo. Na tej zasadzie Pan ingeruje w samo serce faryzejskiego sporu, ustanawiając nową hierarchię – hierarchię prawa miłości Boga oraz bliźniego. Będzie ono jakby credo, jakby shemá Nowego Testamentu i Kościoła.

Nauka Chrystusa stoi równie mocno na gruncie monoteizmu, tak jak cała historia Starego Testamentu. W Kościele nie ma żadnego kompromisu z bożkami, a jeśli jest, to obraz takiej kościelnej wspólnoty staje się czymś bardzo żałosnym. Pan jest świadom wyznania jedynego Boga, uczył się Go przecież jako potomek Józefa i Maryi od dziecka (w. 29–31). Gdy do Jezusa zbliża się jeden z uczonych w Piśmie, bardzo odważny, ale w efekcie prawy człowiek, Pan cytuje w całości starotestamentalną konstytucję wiary, czyli Shemá Izrael. Ten sam Chrystus, który budował Kościół od ludzi bardzo ubogich, jest w tym względzie stanowczy. Jest tylko jednak prawda o Bogu i o człowieku i każdy, bez względu na swój status społeczny, musi do niej dojść. Jeśli ludzkość nie wydobędzie się z pogaństwa, nie znajdzie drogi ani do rozwoju, ani do zbawienia.

Rozmówca Jezusa jest prawym i silnym wewnętrznie człowiekiem. Świadczy o tym fakt, że nie tylko zna istotną formułę Shemá Izrael,ale wydaje się stosować ją w praktyce. Potrafi odnieść się do wypowiedzi Pana rozumnie, dodając osobistą, uwewnętrznioną interpretację. Bardzo ważne będzie to, co mówi bezimienny uczony w Piśmie, zwracając uwagę na trzy aspekty, w gruncie rzeczy podstawowe dla wyboru Boga przez człowieka: całym sercem, całym rozumem i całą mocą (wolą) miłować Stwórcę i ludzi jest konstytucją wiary objawionej (w. 33). Reszta to konsekwencja. Jezusowi wyraźnie podoba się entuzjazm i wyrazista siła uczonego w Piśmie (w. 34). Pan ufa, że teoria, jaką ten człowiek wygłasza, stanie się również jego codzienną praktyką.

Czy jesteś katolikiem wyrazistym, pewnym wiary, odważnym – a może „roztartym”, mglistym, czysto teoretycznym?

Co to więc w praktyce znaczy: miłować Boga i bliźniego całym sercem, rozumem i wolą? Boga nie można posiąść kalkulacją, tak jak uczył tego choćby Błażej Pascal: lepiej wyznawać, że jakieś Bóstwo jest, mniej się wtedy traci na wypadek spotkania z Nim w wieczności – brzmi słynny zakład Pascala. Nie, dla chrześcijan zbliżanie się do Stwórcy, a więc monoteizm, odrzucanie fałszywych bożków, to żarliwa relacja, modlitwa, bliskość serca. Dalej tylko monoteizm jest postawą rozumną. Kult ziemi, sił natury, ekologizm czy współczesne, narcystyczne nurty filozofii społecznej są irracjonalne jak całe pogaństwo. Pierwszeństwo Boga nad ludzkim ego to wybór czysto rozumowy. Wreszcie monoteizm daje siłę wewnętrzną człowiekowi. Kto służy bożkom, będzie bezsilny, ciągle depresyjny i smutny. A kto odda życie jedynemu Panu, zaczyna w pełni kosztować smaku egzystencji.

Powrót do strony głównej

Zobacz nasze inne aktualności

  • Aktualności
22 października 2026
Trwa Tydzień Misyjny w polskich diecezjach
  • Aktualności
22 października 2026
Wspólna modlitwa o kanonizację bł. Pauliny
  • Aktualności
  • Niedziela Misyjna
16 października 2026
Jubileuszowa Niedziela Misyjna
  • Aktualności
16 października 2026
WAŻNE! Odpust zupełny na stulecie Niedzieli Misyjnej 2026

Zobacz więcej >

Dołącz do nas

Zapisz się do newslettera

Klauzula informacyjna

Kontakt >

tel. 22 536 90 20

www.missio.org.pl

pdm@missio.org.pl

www.ppoomm.va

Papieskie Dzieła Misyjne

Papieskie Dzieło Rozkrzewiania Wiary

Papieskie Dzieło Misyjne Dzieci

Papieskie Dzieło św. Piotra Apostoła

Papieska Unia Misyjna

logo-fmnks

alternatetext

Wspieraj nas

Papieskie Dzieła Misyjne

Skwer kard. S. Wyszyńskiego 9

01-015 Warszawa

Konto bankowe:

PKO BP SA I/0 Warszawa

72 1020 1013 0000 0102 0002 7169

PONTIFICIE OPERE MISSIONARIE

Segretariati internazionali

Via di Propaganda, 1C

00120 CITTA DEL VATICANO

Tel: +39 06 698 80228

E-mail: amministrazione@ppoomm.va

Dla mediów

Polityka prywatności

Żądanie RODO

Copyright Missio

Created by Stacja7