
Ukaż nam, Panie, Twoją ścieżkę życia.
1 Miktam. Dawidowy.
Zachowaj mnie, Boże, bo chronię się u Ciebie,
2 mówię Panu: «Tyś jest Panem moim;
nie ma dla mnie dobra poza Tobą».
3 Ku świętym, którzy są na Jego ziemi,
wzbudził On we mnie miłość przedziwną!
4 Ci, którzy idą za obcymi bogami, pomnażają swoje boleści.
Nie wylewam krwi w ofiarach dla nich,
imion ich nie wymawiam swoimi wargami.
5 Pan częścią dziedzictwa i kielicha mego: To właśnie Ty mój los zabezpieczasz.
6 Sznur mierniczy wyznaczył mi dział wspaniały
i bardzo mi jest miłe to moje dziedzictwo.
7 Błogosławię Pana, który dał mi rozsądek,
bo nawet nocami upomina mnie serce.
8 Stawiam sobie zawsze Pana przed oczy,
nie zachwieję się, bo On jest po mojej prawicy.
9 Dlatego się cieszy moje serce, dusza się raduje,
a ciało moje będzie spoczywać z ufnością,
10 bo nie pozostawisz mojej duszy w Szeolu
i nie dozwolisz, by wierny Tobie zaznał grobu.
11 Ukażesz mi ścieżkę życia, pełnię radości u Ciebie,
rozkosze na wieki po Twojej prawicy.
* * *
Psalm 16 uznawany jest przez komentatorów oraz historyków nie tyle za tekst wypisany na strzępach pergaminu lub papirusu, ile za inskrypcję (w. 1). Trzeba od razu postawić pytanie: Jakiego typu? Co to takiego? Inskrypcja w antyku to rodzaj krótkiego przesłania pośmiertnego albo nagrobnego, najczęściej wyrytego w kamieniu. Człowiek ma świadomość, że kończy życie. Czuje się przygotowany na konfrontację ze śmiercią ale też ceni to, w jaki sposób przebiegła jego doczesna egzystencja. Dlatego pragnie pozostawić po sobie krótkie wspomnienie, jakby typ pouczenia, przestrogi, instrukcji dla młodszych, dla tych, co pójdą w jego ślady. Dzięki temu docenią go, dorobek życia pozostawi w poważaniu, a następcy umocnią własną egzystencję i być może nie popełnią tych samych błędów. Co więcej, dziedzictwo istnienia można z takim wsparciem rozwijać o kolejne, bogate doświadczenia. Życie jest tu widziane jako sztafeta mądrości.
Czy masz komu przekazać dorobek własnego życia? Myślisz o tym w ogóle, by ktoś kontynuował twoje osiągnięcia, prace, doświadczenia? Dzielisz się z innymi nauką mądrości, która ubogaciła ciebie? A może wszystko zazdrośnie zagarniasz dla siebie?
Z pewnością wspomnianą inskrypcję odkrył, zinterpretował albo wypisał, wykonał osobiście król Dawid. Mógł napisać ją z myślą o swoim odchodzeniu lub dedykować komuś. W każdym razie już w samej intencji Psalmu 16 uderza solidarność autora tekstu z życiem bliźniego. Nie chce zazdrościć niczego, nie spiera się o swoją pozycję czy koncepcję istnienia. Przeciwnie, pragnie wspierać innych, dzielić się moralnym oraz duchowym bogactwem. Psalmista szlachetnie godzi się z przemijaniem i wie, że dojrzał do tego momentu, gdy spotka śmierć oko w oko. Nie każdy w ten sposób potrafi poszerzyć w sobie obszar wolności co do kwestii odchodzenia z tego świata. Ostatni oddech, ostatnia sekunda nacechowana jest z reguły ciemną dramaturgią. Psalmista pokazuje, że lepiej w momencie śmiertelnego pocałunku nie skupiać się na sobie, ale z miłością myśleć o innych. Miłość do Boga i do bliźniego znieczula agonię.
Sądzisz, że innym jest łatwo żyć z tobą czy trudno? Ciążysz bliźniemu czy go uskrzydlasz, motywujesz?
Istotą mądrości, jaką inskrypcja pośmiertna ma zakomunikować potomnym, będzie wierność jedynemu Bogu ponad wszystko. Nie ma znaczenia zmieniająca się sceneria historii czy osobistej biografii. Taka jest jej natura, że życie po prostu nieuchwytnie przemija. Ludzkie sceny odchodzą na bok, ale ołtarz Boga zawsze jest w tym samym miejscu. Aby dotrzymać Panu bezwzględnej wierności, trzeba najpierw wyrzec się jakiegokolwiek związku z fałszywymi bożkami. Ludzie, mimo przyjęcia daru wiary, nieustannie przejawiają tendencje pogańskie – tęsknią za idolami albo ubóstwiają rzeczy. Tymczasem psalmista dosadnie poucza, że wylewanie krwi podczas pogańskich obrzędów pomnaża boleść duszy (w. 4). Kto zawierza się jedynemu Bogu, przeżyje wymagające, co prawda, lecz piękne życie. A pogaństwo to łatwa religijność, jednak bez duchowego ani moralnego efektu. Pogaństwo to prymitywizm wewnętrzny.
Cenisz i naprawdę wybierasz prawdziwą wierność jedynemu Bogu? A może uprawiasz jakąś formę ochrzczonego pogaństwa? Co by to było konkretnie?
Jest tylko jedna droga życia, godna, by nazywać ją ścieżką mądrości – to świętość (w. 3). Trzeba pamiętać, że w mentalności żydowskiej świętymi nazywano wszystkich członków narodu wybranego. W głębi znaczenia tego terminu kryła się istotna przynależność Hebrajczyków, czyli plemienia zaszczyconego Bożym powołaniem. Żydzi mieli świadomość, że nie zasłużyli sobie na wybraństwo ale przyszło ono jako bezinteresowny dar od Pana. Izrael będzie dzięki temu własnością wyłączną Boga. Nie może obcować ani oddawać się komuś postronnemu – byłoby to największą zdradą. Dlatego właśnie świętość wzdłuż całej historii biblijnej będzie oznaczać wyłączność, oddzielenie jakiegoś przedmiotu albo naczynia, aby nie służyło więcej do czynności świeckich, lecz sakralnych. Ta intuicja pójdzie dalej – nie chodzi jedynie o przedmioty kultu, lecz również o osoby. To ludzie mają należeć wyłącznie do Boga. W Starym Testamencie nie było to tak jasne, jak potem w czasach Kościoła, kiedy rozkwitnie powołanie chrześcijan na pustyni. Z niego to stopniowo wyjdzie życie pustelnicze, mnisze i konsekrowane, na wyłączność dla Boga. Często świat nie będzie rozumiał dlaczego ktoś nie zawiera małżeństwa, nie ma potomstwa, nie gromadzi bogactw, nie robi kariery, nie dokonuje podbojów. Jednak według myślenia wiary taki sposób życia – poświęcenie się Bogu – jest największą z filozofii, największą mądrością życia. Dlatego chrześcijanie, szczególnie w początkach tej niezwykłej historii, mieli zwyczaj raz nazywać się ochrzczonymi, a drugi raz świętymi.
Szanujesz, rozumiesz i wspierasz w Kościele osoby powołane do dziewictwa, do życia wyłącznego dla Pana, do konsekracji? Pomagasz im czy osamotniasz je, a może udajesz, że ich nie znasz? Czy jest w tobie coś, co oddajesz na wyłączność Bogu? Co to takiego? Jak reagujesz, gdy spotykasz się z niezrozumieniem?
Autor Psalmu 16 nie ma wątpliwości, że życie na wyłączność dla Boga to najlepsze, co mogło go spotkać. Aby podkreślić piękno takiego sposobu istnienia, nawiązuje w kolejnych wersetach utworu do historycznego momentu podziału Kanaanu, czyli tak zwanej Ziemi Obiecanej (w. 5-6). Wówczas wszystkie pokolenia otrzymały swoje terytorium poza jednym z rodów. Lewici, czyli słudzy ołtarza, kielicha ofiary i świątynnego kapłaństwa, nie dziedziczyli żadnego geograficznego terytorium, aby z mocą, w widzialny sposób podkreślać, że ich testamentem jest tylko Bóg. Jednocześnie nikt nie otrzymał tyle co oni! To zdumiewająca miara wartości. Pan postrzegany jest przez bohatera utworu jako jego piękne, jedyne takie umiłowane dziedzictwo (z hebr. hilquiijahu – Jahwe działem, Jahwe dziedzictwem, brzmi to jak serdeczny okrzyk wydany z ust ku Panu Bogu, jak oświadczyny przed obliczem umiłowanej, w. 5). Spłaszczony, materialny świat współczesnej cywilizacji unieszczęśliwia ludzi mentalnością obracania wszystko w pieniądz albo karierę, mimo to się nie nawraca. Lepiej dbać o Boże rzeczy, nawet jeśli nie osiągnie się nadmiernych dóbr doczesnych albo nie dojdzie się do żadnego, wielkiego sukcesu w znaczeniu tego świata. Bóg nasyca wystarczająco.
Czy nie usiłujesz na siłę robić kariery, tracąc przez to zdrowie fizyczne albo psychiczne? Nie jesteś materialistą? Żyjesz dla Boga, z perspektywą wieczności, czy dałeś się zamknąć za cenę wielkiego cierpienia tyko do poziomu doczesnego horyzontu?
Co znaczące, umowa z Bogiem, dla którego dusza zostawia wszystko, nigdy nie będzie jednostronna. Pan zobowiązuje się chronić wiernego, który oddał się tylko Jemu i nie ma na świecie żadnego, innego zabezpieczenia. Bóg ceni to, że ktoś wszystko postawił na jedną kartę – na żywą wiarę. Odwdzięcza się więc opieką. Psalmista wyraża to za pomocą metafory prawej strony (w. 8). W starożytności po prawej stronie rycerza lub wodza stawał giermek, aby go dobrze chronić i skutecznie odpierać wrogie ciosy. Prędzej adiutant oddawał swoje życie, niż ginął dowódca. Dalej, po prawej stronie oskarżonego stawał również adwokat w sądzie i bronił go za wszelką cenę, szukając właściwych argumentów dla sprawiedliwości. Takim właśnie jest Bóg dla duszy, która oddała Mu się na całe swoje młode życie. Pan zajmuje pozycję po prawej stronie wierzącego człowieka. Stwórca już nigdy nie odstąpi, wydobędzie z odmętu, pomoże w cierpieniu, przeprowadzi bezpiecznie do wieczności. Bóg solidarnie stoi za oddanym sobie człowiekiem.
Czy jesteś pewien Bożej pomocy? Czy rozumiesz, że im bardziej oddasz się Panu bez zbędnych warunków, tym więcej łaski otrzymasz? I odwrotnie – Pan szanuje cudzą wolność i oddala się, gdy ktoś polega na sobie. Czy to pojmujesz?
Człowiek jest szczęśliwy w głębi serca, gdy wie, że Bóg chroni go jak swoją własność. Chroni, bo kocha, nic więcej nie potrzeba. Ludzka dusza mogła doświadczyć wielu bojów i zmagań. Często nawet rodzice nie rozumieją, dlaczego ich syn pragnie być księdzem albo córka mniszką. Bywa, że chwalona w psalmie wyłączność tak wiele kosztuje i zanim stanie się słodyczą życia wiecznego, przeszywa serce goryczą samotnych chwil, ciemności, opuszczenia. Mimo to dusza wybrana nie traci pewności, że nie zostanie na wieki w grobie (hebr. śahat – wykopany pod kimś dół, pułapka, podziemie, zapadka, ciemna jama, mogiła, w. 11). Ludzkie niezrozumienie będzie mniej niż niczym, mniej niż zerem w porównaniu do wolności i szczęścia – potężnych konsekwencji oddania się Panu na wyłączność.
Więcej w zakładce Wierzę na Słowo https://missio.org.pl/wierze-na-slowo/
Zobacz nasze inne aktualności