Papieskie Dzieła Misyjne w Polsce

Papieskie Dzieła Misyjne w Polsce

W Peru izolację na czas pandemii koronawirusa wprowadzono 16 marca 2020. Informacja ta została ogłoszona w mediach, ale oprócz tego na ulice, na place i rynki wyszła policja, aby osobiście przekazywać informacje, uczyć o konieczności stosowania środków bezpieczeństwa i higieny, a także egzekwować prawo.
Życie publiczne zatrzymywało się stopniowo. Na początku wielu ludzi, zwłaszcza młodych, nie stosowało się do zaleceń rządu i gromadzili się na boiskach, by pograć w piłkę, spotykali się w parkach całymi gromadami, wychodzili przed domy, by porozmawiać z sąsiadami, robili zakupy jak wcześniej. Wielu ludzi z powodu ubóstwa próbowało też zapracować na codzienny chleb, bo nie mieli oszczędności i żyli z tego, co zarobili w ciągu dnia, sprzedając warzywa, owoce, prowadząc małe sklepiki.

Z dnia na dzień przybywało zarażonych, potem także zmarłych na COVID-19. Rząd wprowadzał kolejne zaostrzenia, ściągnięto rezerwy wojskowe, by pomóc policji w utrzymaniu porządku. Wielu ludzi zostało „uwięzionych” przed lotniskami, stacjami kolejowymi, dworcami autobusowymi – z powodu wstrzymania ruchu powietrznego, kolejowego i drogowego. Służby wojskowe i policyjne organizowały transporty dla turystów z innych części Peru, a także ludzi, którzy za pracą przyjechali do Limy, a w obecnej sytuacji chcieli wrócić w swoje rodzinne strony.
W tym samym czasie lekarze zaczęli alarmować, że brakuje personelu do licznie przybywających chorych, brakuje miejsca dla chorych a także podstawowych sprzętów i środków leczniczych. Wszyscy w szpitalach byli przemęczeni i błagali, by zostać w domu i nie narażać siebie i innych na lekkomyślne zarażenie.

Kongres zwolnił funkcjonariuszy wojska i policji z odpowiedzialności karnej w przypadku używania broni w uzasadnionej obronie w stanie wyjątkowym. Służby zaczęły używać siły wobec ludzi, którzy nie stosowali się do zaleceń rządu – w przypadku nieuzasadnionego przebywania poza domem w ciągu dnia, bez dokumentu tożsamości, bez zakrytych ust i nosa itp. Gdy np. po godzinie 18.00 (od tej godziny zabronione było wychodzenie z domu), funkcjonariusze spotkali kogoś na ulicy, bili go pałkami. Zwłaszcza młodzież, która przebywała na boiskach sportowych. Innych zatrzymywano na komisariacie.

Kaplice zostały zamknięte, celebracja publiczna zawieszona. Księża z mojej parafii dojeżdżają w ustalone dni do 8 kaplic na Eucharystię. Kaplice są raczej małe. Nie było możliwości kontynuowania wspólnej modlitwy. Wyszedł też dekret Konferencji Episkopatu Peru z wytycznymi dla księży i wiernych. Znaleźli się ludzie, którzy zaproponowali, że będą pomagać w transmisji Eucharystii z domu księdza poprzez Facebook. Założono stronę parafialną na Facebooku i wszyscy chętni mogli uczestniczyć w niedzielnej Eucharystii, a także w czasie Świąt Wielkanocnych. Jest też kilka kanałów religijnych w telewizji i każdego dnia można uczestniczyć w transmisji Eucharystii, nabożeństw, ciekawych konferencji i refleksji duchowych. W Peru nie wszyscy jednak posiadają telewizory. Również na Facebooku i YouTubie można korzystać z wielu propozycji życia religijnego. Oddolnie organizowały się też grupy znajomych z parafii, by przez media łączyć się codziennie na wspólnej modlitwie różańcowej. Edukacja publiczna została zawieszona… Przygotowano programy edukacyjne dla różnych grup wiekowych w radiu i telewizji. Nauczycieli zobowiązano do prowadzenia zajęć zdalnie. Niestety, nawet niektórzy nauczyciele nie mają stałego dostępu do Internetu, nie wszyscy mają komputery, a co dopiero dzieci i młodzież. Jeśli jest więcej dzieci w domu, a telefon z dostępem do Internetu ma tylko jeden z rodziców – to taka nauka na odległość jest poważnym problemem. Nie wszyscy mają równe szanse.

Po dwóch tygodniach izolacji wielu ludzi zaczęło się bać głodu. Zapasy żywności się kończyły, a na zakup nowych nie było środków finansowych. Rząd wypłacał niektórym ludziom jakieś zapomogi, ale zbyt wielu było potrzebujących i nie wszyscy ci, którzy naprawdę byli w potrzebie, otrzymali tę rządową pomoc. Parafie zaczęły organizować pomoc socjalną, kupując najpotrzebniejsze produkty żywnościowe i higieniczne i rozdając je potrzebującym rodzinom. Wiele można tu doświadczyć solidarności i wsparcia, a także jest wielu wolontariuszy chętnych do pomocy. Organizowano zbiórki pieniężne od tych, którzy mogli się podzielić swoimi zasobami, kupowano, pakowano i rozprowadzano towary dla potrzebujących. Była taka zasada, że rodzina, która była w potrzebie, miała wywiesić przy swoim domu białą flagę. Dzięki temu można było łatwo dotrzeć do tych, którzy prosili o pomoc. Oprócz tego w parafii ludzie się znają i wiedzieli, które rodziny są liczne, gdzie są osoby starsze i chore. Niektórzy przychodzili bezpośrednio lub dzwonili do parafii, prosząc o pomoc.

Do 24 maja jeszcze obowiązuje zarządzenie izolacji, potem zobaczymy, jakie będą dalsze instrukcje co do życia publicznego. Dane z Ministerstwa Zdrowia na 10 maja 2020 r. to 1889 zmarłych z powodu COVID-19 i 67 307 zarażonych (z tego w Limie prawie 42 000). Lima nadal jest regionem o największej liczbie zarażonych.
W Limie jako Siostry Szkolne de Notre Dame mamy 3 placówki (3 domy i 3 różne parafie). W dzielnicy, gdzie mieszkam z jeszcze jedną siostrą, a nawet na naszej ulicy już kilka osób zmarło z powodu tej choroby. Wielu ludzi naprawdę stara się odpowiedzialnie stosować do wszelkich zaleceń bezpieczeństwa i wychodzi z domu tylko z konieczności (do pracy lub na zakupy).

Dziś jest 56 dzień izolacji. Chyba trochę już przyzwyczailiśmy się do życia w izolacji. Codzienna modlitwa i obowiązki wyznaczają rytm dnia. Trzeba przyznać, że oprócz przykrych wiadomości o kolejnych zarażonych osobach z naszego otoczenia czy o zmarłych, których znałyśmy, twórczość Peruwiańczyków codziennie wywołuje uśmiech na twarzy. Na bieżąco powstają dowcipy „koronawirusowe”, nagrywane i upubliczniane są zabawy domowe, indywidualne i rodzinne. Artyści tworzą nowe utwory muzyczne, a szczególnie jeden stał się hitem na czas koronawirusa („Resistire” Dúo Dinámico – warto posłuchać, chociażby ze względu na żywą, bardzo dynamiczną muzykę). Piosenka mówi o tym, by nie poddawać się nostalgii i zwątpieniu w doświadczeniu samotności i zamknięcia, wzywa do przezwyciężania trudności. Jest śpiewana przez dzieci i dorosłych. Do tej piosenki powstał także układ taneczny sióstr zakonnych.

Bardzo wzruszające są też wrzucone na FB filmiki, na których oddziały żołnierzy modlą się i idą pod kościół prosić kapłana o błogosławieństwo dla ich służby.

Ludzie, którzy żyją w wielkim ubóstwie, każdego dnia dziękują Bogu za życie i zdrowie i mają ufność i wielką wiarę, że Bóg pomoże im przetrwać ten trudny czas. Wielu ludzi, którzy sami nie posiadają dużych zasobów, dzieli się tym, co ma, z sąsiadami, którzy już nie mają nic. Gdy ktoś z rodziny otrzymał zapomogę finansową z rządu, dzieli się z tymi rodzinami, które nie miały szczęścia otrzymać takiego wsparcia.

Przy tej całej niepewności, jaką przeżywamy, i przy wielu brakach, nie widać jakiegoś większego lęku czy niezadowolenia tych ludzi. Potrafią cieszyć się z małych rzeczy i ma się wrażenie, że są szczęśliwi!
S. Maria Weronika Bednarz SSND, Lima, Peru
11 maja 2020

Fot. Arch. Autorki

---

Papieskie Dzieła Misyjne na całym świecie zostały poproszone przez papieża Franciszka o koordynowanie pomocy duchowej i materialnej dla ludzi dotkniętych koronawirusem. W odpowiedzi na papieski apel Papieskie Dzieła Misyjne uruchomiły zbiórkę na specjalny fundusz solidarnościowy z krajami misyjnymi dotkniętymi COVID-19 na portalu katolikwspiera.pl

Papieskie Dzieło Rozkrzewiania Wiary

Papieskie Dzieło św. Piotra Apostoła

Papieskie Dzieło Misyjne Dzieci

Papieska Unia Misyjna