Papieskie Dzieła Misyjne w Polsce

Papieskie Dzieła Misyjne w Polsce

     Od dnia, kiedy otrzymaliśmy wiadomość o tragicznej śmierci naszego współbrata ks. Adama Bartkowicza SMA, pragnęliśmy poznać i zrozumieć, w jakich okolicznościach odszedł On do Pana. Otrzymaliśmy świadectwo pochodzące od jedynego świadka tych tragicznych wydarzeń, o. Chungu Cycus z Zambii (na zdjęciu), należącego do Kongregacji Ducha Świętego (CSSp). Poniżej zamieszczamy jego słowa, które rzucają światło na przebieg ostatnich chwil życia śp. ks. Adama Bartkowicza SMA.

Ks. Andrzej Grych SMA
Przełożony Prowincji Polskiej,
Stowarzyszenie Misji Afrykańskich

 

      Drogi Adamie,
     Co mogę powiedzieć do przyjaciela, który stracił swoje życie, ratując moje? Trudno jest wyrazić uczucia w słowach. Adamie, jesteś świętym, który mieszkał w sąsiednim pokoju. Nie zdawałem sobie sprawy z tego, jak wielkie było Twoje serce. Wielokrotnie poświęcałeś swój czas i swoje środki dla mnie i dla innych. Wtedy nawet nie wiedziałem, że to było częścią Twojej natury, hojnej do najwyższego stopnia!
     We wtorek, 20-tego marca, o 14.03 poszedłem z Tobą na plażę Hawai, jak to robiliśmy wcześniej. Poszliśmy popływać w Ocenie Indyjskim, tak jak mnie tego nauczyłeś. Weszliśmy zbyt daleko w ocean, gdyż był odpływ. Opowiadaliśmy sobie o naszych rodzinach, naszych misjach i cieszyliśmy się pięknym dniem.
     O 15.50 zdałem sobie sprawę, że nadszedł czas powrotu. Zasygnalizowałem to Tobie, skinąłeś głową i zaczęliśmy wracać. Spokojnie płynąłeś do brzegu i cieszyło Cię to jak zwykle. Zbliżając się do brzegu, zdałem sobie sprawę, że jest coraz głębiej, a fale stają się coraz większe. W pewnej chwili zrozumiałem, że nie mogę dalej płynąć. Czułem, że ocean wciąga mnie do środka. Zrozumiałem, że się topię. Zawołałem Cię, Adamie, abyś mi pomógł. Widziałem, jak szybko się zbliżasz do mnie, aby mnie ratować. Nawet przez sekundę nie myślałeś o sobie. Cała Twoja uwaga była skoncentrowana na tym, aby mnie uratować. Słyszałem, jak trzykrotnie zawołałeś: «Cycus! Cycys! Cycus! Nie panikuj!». Natychmiast ściągnąłeś swoją maskę do nurkowania, aby pomóc mi oddychać. Wpierw dałeś mi rurkę do nurkowania. Wtedy pojawiło się więcej fal. Trzymałem rurkę, a Ty miałeś maskę. Zaproponowałeś, abyśmy płynęli razem, oddalając się od przypływu. Nawet w takim momencie, myślałeś o tym, jak uratować moje życie. Pomogłeś mi przepłynąć kilka metrów. Używając całej energii, jaką miałeś, wypchnąłeś mnie z niebezpiecznego miejsca. Wówczas mocna fala rozdzieliła nas i to był nasz ostatni dotyk. Słyszałem, jak dwukrotnie wykrzyknąłeś moje imię. I więcej nie usłyszałem Twego głosu.
     Adamie, kiedy mnie popchnąłeś w bardziej bezpieczne miejsce, moje stopy dotknęły podłoża. I ja nie ruszyłem się z tego miejsca ani na centymetr. Oddałeś mi rurkę do nurkowania bez maski. Mogło się to wydawać bezużyteczne, ale Ty wiedziałeś, że okaże się to bardzo ważne. Nie ma wątpliwości, że to mnie uratowało, ponieważ była to jedyna rzecz, której mogłem użyć, kiedy wzywałem pomocy. Zauważono mnie, dzięki tej rurce i natychmiast udzielono pomocy. Adamie, miałeś tak dobre serce, że nie mam słów, aby to opisać. Tak dobre, że nawet umierając nie chciałeś, aby ktokolwiek cierpiał. Zostawiłeś nam wskazówki, gdzie Cię odnaleźć, kiedy ocean wciągnął Cię daleko od brzegu. Trzymałem Twoją dłoń, wyciągając Cię z oceanu. Jakże pragnąłem oddać Ci tę samą przysługę i uratować Twoje życie tak, jak Ty to dla mnie uczyniłeś, poświęciłeś je całe.
     Dziękuję, Adamie, za ofiarowanie mi swojego życia. Dziękuję, dziękuję, dziękuję. Pozostaję Twoim dłużnikiem i będę modlił się za Ciebie, prosząc Cię, abyś podzielił się ze mną tym wielkim, hojnym, bezinteresownym i kochającym sercem, które otrzymałeś od swoich rodziców. Niech Bóg błogosławi i pocieszy Twoją Mamę, która wydała na ten świat tak wspaniałą duszę. Zawsze będę Jej za to wdzięczny. Moje życie jest i zawsze będzie świadectwem, że święci żyją wśród nas. Święci, którzy, tak jak Chrystus, gotowi są, aby oddać swoje życie za innych. Niech Bóg błogosławi Twemu Bratu i pocieszy go. Adamie wraz ze swoim Tatą odpoczywaj w pokoju do czasu, kiedy się spotkamy. Mój Przyjacielu i mój Bracie, byłeś dla mnie jak Chrystus, ratując moje życie.
     Wieczne odpoczywanie racz mu dać, Panie, a światłość wiekuista niechaj mu świeci.

Twój przyjaciel i brat
o. Chungu Cycus CSSp


     23 marca br. o godzinie 11.00 w kościele parafialnym pw. Maryi Niepokalanej w Dar Es Salaam w Tanzanii sprawowana była uroczysta Msza Święta pożegnalna śp. ks. Adama Bartkowicza SMA, pod przewodnictwem abp. Marka Solczyńskiego, Nuncjusza Apostolskiego w Tanzanii.

     Pogrzeb śp. ks. Adama Bartkowicza SMA odbędzie się w Wielką Środę 28 marca 2018 r. w Dębicy w kościele Ducha Świętego o godzinie 13.00. Uroczystej Mszy Świętej będzie przewodniczył ks. bp Stanisław Salaterski. Po Mszy Świętej urna z prochami zostanie złożona w grobowcu kapłańskim na cmentarzu komunalnym przy ul. Cmentarnej. Wprowadzenie urny z prochami śp. ks. Adama do kościoła odbędzie się we wtorek 27 marca o godzinie 19.00.

Informacje i zdjęcie: Stowarzyszenie Misji Afrykańskich

Papieskie Dzieło Rozkrzewiania Wiary

Papieskie Dzieło św. Piotra Apostoła

Papieskie Dzieło Misyjne Dzieci

Papieska Unia Misyjna