Papieskie Dzieła Misyjne w Polsce

Papieskie Dzieła Misyjne w Polsce

 

Rozważania różańcowe (tajemnice chwalebne)


     Wydarzenia opisywane przez tajemnice chwalebne stały się na początku historii Kościoła siłą mobilizującą do dzielenia się z innymi prawdą o Chrystusie zwyciężającym śmierć. Misjonarze wszystkich wieków niosą tę prawdę o Zmartwychwstałym. Pragną pomóc zagubionym i nieznającym miłującego Boga odnaleźć Go i pokochać.

1. Zmartwychwstanie Pana Jezusa
     Niewiasty przy pustym grobie, apostołowie Piotr i Jan, uczniowie idący do Emaus… Wszyscy oni spotkali się z prawdą, że Jezus Chrystus pokonał śmierć, że to, co zapowiadał ich Mistrz, stało się naprawdę. Nie trzeba bać się już śmierci, nie trzeba lękać się przyszłości. Kto żyje na ziemi z Bogiem, może z nadzieją spoglądać w wieczność. Osoby, które doświadczyły spotkania ze Zmartwychwstałym, czuły wielką potrzebę, by tej prawdy nie zatrzymywać tylko dla siebie, ale zanieść ją do bliźnich. Radość tej prawdy mobilizowała ich, by przemierzać kolejne kilometry, pokonywać trudności i niebezpieczeństwa. Wyzbyli się strachu.
     Poczujmy w sobie to pragnienie pójścia do świata, do ludzi, by przekazać im tę prawdę – Chrystus pokonał śmierć. Odtąd nie musisz się już bać.

2. Wniebowstąpienie Pana Jezusa
     Chrystus wstępując do nieba, pozostawia uczniów z zadaniem, by szli do świata, głosili Ewangelię i udzielali chrztu świętego. Złożył im obietnicę, że nie będą sami. Zawsze będzie z nimi. Paradoks – odszedł, by pozostać...
     Misjonarze odchodzą od rodziny, przyjaciół, Ojczyzny, by mieć jeszcze większą rodzinę, jeszcze więcej przyjaciół, poznać nowe ojczyzny. I pozostają w sercu Kościoła. Gotowi oddać dla Chrystusa swoją młodość, siły, zdrowie, a nawet życie. Już się nie lękają, gdyż nigdy nie są sami.

3. Zesłanie Ducha Świętego
     Pocieszyciel umocnił zebrany w Wieczerniku Kościół, który napełniony darami, wyrusza do ludzi, przemawia językami, głosi Ewangelię, udziela sakramentów, uczy kochać do końca i przebaczać nieprzyjaciołom. Staje się zalążkiem nowej rzeczywistości, która zmienia oblicze
świata.
     Świat dziś znów potrzebuje tej Bożej rzeczywistości, tego świadectwa miłości, która się nie kończy, prawdy, która się nie zmienia, dobra, które nie jest interesowne… i ludzi, którzy tymi wartościami będą żyli, którzy są gotowi pozostawić wszystko i pójść dla Chrystusa na koniec świata lub do współmałżonka, dziecka, przyjaciela, współpracownika, sąsiada, aby o miłującym Bogu opowiedzieć.

4. Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny
     Ta, która powiedziała fiat, która nie przestraszyła się mieczy boleści, która stanęła pod krzyżem i modliła się w Wieczerniku, zostaje wzięta z ciałem i duszą do nieba. To nagroda i zarazem konsekwencja jej życia, wyborów, modlitwy i wypełniania woli Bożej.
     Czujący w sercu powołanie, by pójść za Chrystusem i zanieść Go innym, jakże często próbują uciec, schować się przed głosem powołującego Boga. Starają się zagłuszyć tym światem głos z wieczności. Prośmy Maryję, która pokazała, że człowiek może przejść przez czas do wieczności szczęśliwej, by wyprosiła powołanym siłę i odwagę, by pozytywnie odpowiedzieli na Boże zaproszenie do stawania się świadkiem wiary w tym świecie.

5. Ukoronowanie Maryi na Królową Nieba i Ziemi
     Maryja, Matka Kościoła, wyniesiona do godności Królowej, wciąż jest tak bliska człowiekowi. Tak często objawiająca się prostym ludziom, przypomina wszystkim, także tym wielkim tego świata, o miłującym nas Synu – Jezusie Chrystusie, o sile modlitwy, o pokucie za grzechy, o miłości i przebaczeniu.
     Misjonarze, którzy opuszczają bezpieczne i poukładane życie, stają się dla tych, do których zostają posłani, świadkami, że z miłości do Boga i człowieka można żyć ubogo, można narażać się na niebezpieczne choroby, na ataki terrorystyczne i czuć się szczęśliwym. Czuć się spełnionym, że w życiu zrobiło się coś ważnego i sensownego – zaniosło się Boga ludziom, którzy Go nie znali albo już o Nim zapomnieli.


Zakończenie
     Przesuwając paciorki różańca i rozważając kolejne tajemnice, uświadamiamy sobie, że gdyby przed laty ktoś nie odpowiedział pozytywnie na Boże wezwanie, by zostać misjonarzem, dziś by nas tu nie było. Dziękując za „Fiat” naszych poprzedników, módlmy się gorliwie, by nie zabrakło świadków wiary i miłości, którzy sprawią, że i w przyszłości będą zanoszone modlitwy dziękczynne za wiarę poprzednich pokoleń.


Czytanka różańcowa

     Rozpoczynający się Tydzień Misyjny jest okazją, by zastanowić się przez chwilę, jak wiele świat zawdzięcza zwykłym ludziom, którzy mieli odwagę odpowiedzieć Bogu: tak, chcę być misjonarzem, chcę iść do świata z przesłaniem Miłości Boga, z Ewangelią. I zdajemy sobie jednocześnie sprawę, że gdyby nie było przestrzeni wiary i ofiary w domach przyszłych misjonarzy, ilu mniej byłoby świadków i tym samym ludzi, którzy mogli dowiedzieć się o Chrystusie i Jego miłości. Każde powołanie konsekrowane kształtuje się najpierw w rodzinie i parafii, by później przez lata kształcenia w seminarium, w domu zakonnym czy instytucie misyjnym, dojrzeć do wyruszenia w świat. W tych poprzedzających wyjazd latach, człowiek tysiące razy sięga po różaniec. Czyni to także na misjach, gdziekolwiek one są – daleko w Oceanii, Ameryce, Afryce czy za miedzą naszego domu.
     Współcześnie coraz częściej odkrywamy smutną prawdę o konieczności nowej ewangelizacji dawnych chrześcijańskich narodów. Kapłan, który od wielu lat pracuje we Francji, w swojej „parafii” w Masywie Centralnym posługuje w kilkudziesięciu kościołach i kaplicach. Pomocą służy mu jeden osiemdziesięcioletni kapłan. Brak nowych powołań, kościoły zamknięte na wiele tygodni, by od czasu do czasu na Mszy św. pojawiło się na nich kilku, czasem w święta kilkudziesięciu, najczęściej starszych, katolików. W prowadzonej przez niego katechezie uczestniczy zaledwie 10-15% dzieci i młodzieży z katolickich rodzin. Obraz ten nie napawa optymizmem i radością. To czas swoistego oczyszczenia, zbierania tej garstki, dzięki której ocali się wiarę i na nowo rozpali ją w sercach ludzi, którzy żyją tylko tym światem. To czas szukania pomocy w modlitwie, czas, w którym sięgając po różaniec, by wyruszyć na drogi radości, światła, boleści i chwały, doświadczamy bliskości tych tajemnic w swoim życiu, bliskości Maryi, która jako Matka towarzyszy swojemu Kościołowi. Nie opuszcza nas w doświadczeniach, wspiera i wstawia się u Boga, chroni przed złem i upadkiem w grzech. Staje się Gwiazdą w ciemnościach i Jutrzenką po nocy, Nadzieją piękniejszego jutra. Modlitwa różańcowa, do której tak często Maryja zachęca, otwiera niebo, pomaga połączyć cierpienie z cierpieniem Jej Syna, oddala pokusy, chroni przed zniechęceniem i wyprasza łaski.
     Czyni to ów kapłan we Francji, czyńmy i my w naszych świątyniach i domach, przy kapliczkach i krzyżach naszej Ojczyzny. A kiedy sięgniemy po różaniec, starajmy się pamiętać o tych, którzy oddali swe życie Chrystusowi i przemierzając drogi swego życia głoszą Chrystusa Zmartwychwstałego w dalekich krajach i w tych bliskich nam, w których też żyją tacy, którzy o swoim zbawieniu nie myślą, a o Bogu, który oddał za wszystkich życie, nie słyszeli albo już zapomnieli. Ta nasza modlitwa za misje i misjonarzy ocala świat, ocala naszą przyszłość. Daje nadzieję, że Kościół, który doświadcza prześladowań, ograniczeń – przetrwa, a siły zła go nie przemogą.

Ks. Piotr Dobek, moderator Żywego Różańca, Gdańsk

Fot. Mirosław Wołodko SVD

 

 

Papieskie Dzieło Rozkrzewiania Wiary

Papieskie Dzieło św. Piotra Apostoła

Papieskie Dzieło Misyjne Dzieci

Papieska Unia Misyjna